14 kwietnia, 2015

Tiburtiusdagen i dawne wierzenia



Według dawnych wyliczeń Samów w ten dzień zaczyna się letnia część roku, a niedźwiedzie budzą się z zimowego snu. Jednak najwcześniejsze informacje na temat święta to wyryte na kamieniach runicznych symbole drzew. Dziś, 14 kwietnia przypada Tiburtiusdagen czyli dzień Tyburcjusza.

W szwedzkim kalendarzu obecnie pojawia się najczęściej w formie imienin, a o dokładnym pochodzeniu i historii wie niewielki odsetek starszych osób. Kiedyś, gdy rok dzielono na półrocze zimowe (14.10-13.03)  i letnie (14.04-13.10) zwracano bardzo dużą uwagę na poszczególne dni roku i obserowowano dokładnie co dzieje się w naturze. Jak można się domyśleć, skrupulatnie liczono i oznaczano co po czym następuje. Jeśli w dniu imienin Tyburcjusza było ciepło i świeciło słońce, zapowiadano zimne i deszczowe lato.  Jeśli zastała nas pośniegowa chlapa, lato miało być ciepłe ale jeśli tego dnia spadł śnieg, moglibyśmy się go spodziewać jeszcze dziewięć razy zanim nadejdzie prawdziwe lato.

02 kwietnia, 2015

Skumma polacker czyli jak nas widza Szwedzi.





Każdy kraj ma swoje szczególne, mniej lub bardziej zabawne powiedzenia o innych narodach. Nie ma co ukrywać, że są one często obraźliwe lub w jakiś sposób wyśmiewające. A nabijamy się wszyscy. Na dobre przyjęły się stwierdzenia o cyganach złodziejach i chciwych żydach. Można siedzieć jak na tureckim kazaniu lub udawać greka. A co z Polakami? Bo że mądry Polak po szkodzie, to wiemy wszyscy.

11 marca, 2015

Gravad lax - tu lezy losos pogrzebany




Marynowany, a właściwie peklowany w soli łosoś to kawałek szwedzkiej historii. Same już składniki dużo mówią o szwedzkich upodobaniach które rozwijały się przez wieki. Sól którą konserwowała właściwie cała nordycka część Europy, uwielbiany cukier który przez długi czas był drogim rarytasem i koper na którego prostego wytłumaczenia nie potrafię odszukać, a który na szwedzkich stołach pojawia się bardzo często w różnych konfigruacjach.  No i naturalnie główny sprawca zamieszania - łosoś, który obok śledzia i dorsza jest jedną z najpopularniejszych ryb w Skandynawii.

02 marca, 2015

szwedów droga do ameryki



Do napisania tego posta skłoniły mnie dwie sprawy. Po pierwsze, wizyta Natalii ze Szwecjobloga w Växjö. Niestety, nie miałyśmy okazji odwiedzić muzeum emigrantów, które znajduje się w mieście, jednak samo wspomnienie o fakcie, że taka możliwość jest, pociągnęła za sobą myśl i dała wiele pytań. Mam wielką nadzieję, że jeszcze to nadrobimy.  Druga sprawa to filmy Utvandrarna i Nybyggarna Jana Troella, na który natknęłam się podczas podczytywania informacji o smalandczykach i ich historii.  Wyprodukowane w 1971 i 72 roku, na podstawie klasyka Vilhelma Moberga w czterech częściach: Utvandrarna, Invandrarna, Nybyggarna i Sista brevet till Sverige.

Kadr z filmu "Utvandrarna".

10 lutego, 2015

zeslani na banicje



To nie jest wiadro pomyj wylewane na rodaków. To odpowiedź na pojawiające się coraz częściej artykuły w mediach, traktujące o Polakach na emigracji.

Tekst, który za chwilę przeczytacie miał być tylko krótkim komentarzem, myślą, elementem dyskusji odnoszącej się do pewnego cytatu. Cytatu skierowanego do członków Klubu Polek na Obczyźnie, czyli między innymi i do mnie, w ramach podziękowań. Myślę, że autor (osoba starsza, trochę inaczej niż młode pokolenie myśląca) nie miał nic złego na myśli, jednak w dłuższym tekście (tu tylko urywek zdania) pojawił się jeden szczególny wyraz, dla wielu z nas wyraz - wytrych. BANICJA.

08 lutego, 2015

klejnoty Gustawa Wazy



Zupełnie inaczej wszystko to miało wyglądać. Temat pączkowo-faworkowo-ostatkowy planowałam z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Początkowo miały być pączki oszukane, bo nie smażone a pieczone w piecu. Potem natknęłam się w kilku miejscach na chrusty Neli Rubinstein, których podobno nie trzeba okładać wałkiem, kiedy nagle mnie olśniło. Okazało się, że kolejny raz kuchnia skandynawska i nasza rodzima słowiańska są sobie bardzo bliskie. Spokrewnione, jednak nie z jednej krwi. Zbliżone, na podobnych bazowych składnikach i jednocześnie inne, bo przyrządzone na swój szczególny sposób. A niby dzieli nas tylko woda Bałtyku. Z planów jak się domyślacie, powstał zupełnie inny pomysł.