01 lipca, 2015

marstrand



O tym że wrócimy na zachodnie wybrzeże zadecydowaliśmy już w zeszłym roku, po wizycie w Fjällbace.   Nie spodziewaliśmy się niczego innego jak przepięknych widoków, morza i szkierów. I tylko tyle oczekiwaliśmy. No może jeszcze dobrej jakości świeżo złowionych langustynek. O wyborze miejsca zdecydował czysty przypadek, bo natrafiłam na to miasteczko podczas lektury artykułu o szwedzkich perełkach turystycznych.

18 czerwca, 2015

Midsommar od kuchni


I co dalej z tym Midsommar? Był już post o tradycji ogólnie, było o obchodach pobocznych i magii, nie było konkretniej o jedzeniu w najjaśniejszą noc w roku. Midsommar z całą swoją otoczką mocno nawiązuje do natury, rolnictwa i znanej w Skandynawii prostoty. Jedzenie też nie jest szczególnie wyszukane, a raczej... nazwijmy to po imieniu – chłopskie. Wszystko to ma związek z historią i nie zawsze złotymi czasami. Szwecja podobnie jak inne kraje Europy zmagała się przez długi czas z biedą i niedostatkiem. Jadło się wyłącznie to co dawała natura, czyli dostępne i własnoręcznie wyprodukowane produkty zbożowe, proste w uprawie warzywa korzenne i ryby.

17 czerwca, 2015

Magiczne Midsommar




Wytarzać się w porannej rosie, chodzić tyłem nago wokół źródełka i zebrać siedem rodzajów polnych kwiatów. Wszystko po to, żeby żyło się lepiej i szczęśliwiej. Najkrótsza noc roku, Midsommar, to niezaprzeczalnie najbardziej magiczne święto kalendarza. W dzisiejszym poście przedstawię zjawiska i obrzędy związane z dawnymi wierzeniami sobótkowymi.


28 maja, 2015

Smålandet - losiowe safari



 Z wielką przyjemnością wracam do rozpoczętej w zeszłym roku serii podróże po Smalandii. Tym razem, za sprawą odwiedzających nas gości z Polski, mieliśmy okazję (a dodatkowo przyjemność, radość i zaszczyt) wybrać się do położonego w smalandzkich lasach Markaryd.  Tam, na obrzeżach miasta zlokalizowany jest park łosi Smålandet.


15 maja, 2015

järnnätter czyli ostatnie wiosenne przymrozki




Järnnätter czyli zimne wiosenne i wczesno-letnie noce, często z gruntowymi przymrozkami, opadami śniegu czy po prostu nagłym ochłodzeniem. Odpowiednik Zośki oraz zimnych ogrodników, Pankracego, Serwacego i Bonifacego.

08 maja, 2015

TOP 5 moich ukochanych miejsc (Klub Polki na Obczyznie)





Ten wpis to kolejny projekt powstały przy Klubie Polki na Obczyźnie. W maju piszemy o naszych ukochanych, ulubionych, w jakiś sposób szczególnych miejscach. Postanowiłam tym razem podejść do tematu z trochę innej strony i opisać krótko miejsca nie w których się jako tak przebywa, a raczej mija je. Będą to miejsca które oglądać możemy podczas jazdy samochodem. Naturalnie, można się w nich pobliżu zatrzymać i napawać widokiem przez trochę dłuższą chwilę ale z założenia są to obrazki z podróży. Dlatego też zdjęcia robione telefonem, w bardzo różnych okolicznościach.
Kolejność wyboru jest zupełnie przypadkowa, wszystkie są dla mnie równie szczególne i ciekawe.