04 września, 2017

najlepsza szwecja



Szwecja to jeden z najlepszych krajów na świecie. Tak mówią. Wyski poziom życia, dbałość o środowisko i mieszkańców  oraz niekonwencjalne metody rozwoju technologii połączone ze swojskością i mocnym przywiązaniem do tradycji powodują, że takie określenie wcale nie dziwi. Wszystko oczywiście nie jest perfekcyjne, a amerykańskim naukowcom już dawno przestaliśmy wierzyć, jednak trzeba przyznać, że jest kilka rzeczy które sprawiają, że Szwecja kolejny raz staje na podium.

01 czerwca, 2017

szwecja wg jante



Kraj tolerancji, równouprawnienia i wolności słowa. Tak mówi się o Szwecji na świecie. Najczęściej w superlatywach jako przykład kraju idealnego, ze szczęśliwym narodem i szansą na wspaniałe rozwojowe życie dla każdego. I tak też w wielu wypadkach się dzieje, kraj mlekiem i miodem płynący, pełnia szczęścia i żyli długo i szczęśliwie. Z innej strony pozywtywy mogą zostać odebrane negatywnie, otwartość i tolerancja niedocenione, a szanse odbierane jako przeszkody. Dużo zależy od nas samych, od nastawienia, od naszej postawy i otwartości na świat.
Trudno mi na dzień dzisiejszy określić jakie były moje myśli i opinie o Szwecji 7 lat temu, wiem jednak że nie były takie same jak dzisiaj. To proces który trwa, ciągle się zmienia, ewoluuje, zakręca, czasem zawraca. Zdarza się że jest wspaniale, bywają też dni kiedy zadaję sobie pytanie, co ja tu właściwie robię. Jak każdy. Bo nie ma co udawać, emigracja nie zawsze jest bajkowa.


13 kwietnia, 2017

wielkanocne czarownice


Kim są szwedzkie wielkanocne czarownice?

Dzisiejsze wielkanocne czarownice, påskkärringar, swoje pochodzenie zawdzięczają XVII-wiecznym wierzeniom ludowym. Lata 1660-1680 to okres kiedy polowania na czarownice i palenie ich na stosach przybierało w Szwecji największy rozmiar. Za układy z diabłem było można zostać spalonym lub utopionym. Metodą odstraszającą czarownice i złe moce było strzelanie w powietrze ze strzelby, zwyczaj dzisiaj celebrowany (głównie na zachodzie Szwecji) poprzez wielkanocne puszczanie fajerwerków, tzw. påsksmällre.


24 marca, 2017

o idiomach


Garaż stoi szeroko otwarty a konie biegają luzem….

Kiedy po raz  pierwszy spotkałam się z takim wyrażeniem, szybko zrozumiałam że to musi być podstęp. Czułam, że ktoś się z kogoś nabija.  Na dodatek nie z lekka a w konkrecie! I jako że mam wspaniałą pamięć do głupot i bzdurek, zakodowałam natychmiastowo i postanowiłam zagłębić temat. A jak wiadomo, poznawanie słowictwa i generalnie języka obcego  to studnia bez dna. Idiomy, wyrażenia z pozoru dziwne, niezrozumiałe, czasem możliwe do przełożenia na język ojczysty.  Dla mnie osobiście świetne wyzwanie językowe, połączenie nauki z zabawą...  


22 lutego, 2017

Bondepraktikan


Koniec lutego to nadal trochę za wcześnie żeby mówić o wiośnie, ale przebąkiwać coś w temacie już chyba możemy zacząć. W tym roku pogoda wyjątkowo zaskakuje, i o ile na północy Szwecji standrdowo zasypało, przymroziło i zawiało, tak na południu mamy permanentną jesień, przynajmniej z metereologicznego punktu widzenia. Żeby zimę można było nazwać zimą, średnia dobowa temeperatura przez kolejne pięć dni musi utrzymywać się poniżej zera. A tak nie było. Podobnie z wiosną, aby można było powiedzieć że nadeszła, temperatura adekwatnie do poprzednich wyznaczników, musi leżeć w granicach od 0 do 10°C. No ale to wszystko może się obecnie wydarzyć raczej tylko na południu, północ żyje swoimi prawami, rejony pomiędzy swoimi...
Dlatego też, przygotowałam kilka innych wiosennych wyznaczników, którymi można się pokierować.


15 lutego, 2017

Stringhylla


Stringhyllan, szwedzki mebel, ikona skandynawskiego designu,  która cudownie sprzedaje się nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Od kilku lat przechodzi swoją drugą młodość, dlatego też przybliżę Wam dziś jej historię postania. Początki były, jak to w takich wypadkach zazwyczaj bywa, zupełnie zwyczajne i trochę przypadkowe. Historia  słynnej półki zaczęła się w łazience Nisse i Kajsy Strinning, albo inaczej, jak sam powiedziałby Nisse  "i ett mycket hemligt litet rum, där man gärna vill vara ensam och filosofera" (w bardzo tajemnym małym pomieszczeniu, gdzie człowiek chętnie będzie samotny i pofilozofuje).

Kilka lat wcześniej, w 1941 roku, studiujący wówczas Nisse podczas jednej z prac zaliczeniowych prezentuje odciekacz do naczyń, produkt znany dzisiaj jako diskhyllanElfa, który stał się jego pierwszym hitem, a co za tym idzie, początkiem czegoś większego. Faktem jest, że główna postać dzisiejszego posta, stringhyllan, wykonana została z tego samego materiału co wspomniana suszarka.

12 stycznia, 2017

szwedzkie klasyki



Myśląc Szwecja mamy na myśli Abbę, picie kawy podczas fika, sklepy Ikea, Linneusza, śledzie, Astrid Lindgren, sieciówki odzieżowe HM, Volvo i Saab, cynamonowe bułeczki ... Lista jest w każdym razie pokaźna. Morze pomysłów, możliwości, czasem kontrowersji, często prostych rozwiązań.  Szwedzkim sposobem jak mały Emil z dłutem siedzieć w drewutni i strugać w drewnie lub pomysłowo z zapałek zrobić helikopter. Taki na lata, żeby wszyscy zapamiętali.

Co powoduje że klasyk staje się klasykiem? Czym jest moc która sprawia że staje się sławny? Czy chodzi wyłącznie o czas i ciężką pracę? A może jednak łut szczęścia i niekonwencjonalny sposób myślenia twórców. Jedne modne i popularne są cały czas, inne pojawiają się okresowo a jeszcze inne giną gdzieś po drodze tracąc swoją moc. Dziś opowiem Wam o tej najmocniejszej grupie, pięciu wybranych przeze mnie subiektywnych klasykach, które poprzez pokolenia ciągnie rosnąca renoma, mocna pozycja na rynku i wspomnienia oraz sentymenty kilku generacji ludzi. Nie będą to jednak klasyki które znacie bardzo dobrze, a raczej przedmioty które znane i popularne są głównie wśród Szwedów.



09 stycznia, 2017

o szwedzkiej kuchni z jeszcze innej perspektywy



Szwedzki stół, tradycja rybna, jedzeniowe obchody i święta… W tych tematach pisałam na blogu już wcześniej. Dobrze znacie już historię cynamonowych ślimaków, mięsnych kulek oraz grzańca. Wiecie co to zgnity śledź oraz rakowa uczta. Patrząc na tradycje kulinarne Szwedów i porównując je pobieżnie ze słowiańskimi, można znaleźć mnóstwo wspólnych mianowników, jednak zagłębiając się w szczegóły może się okazać, że to dwa zupełnie odrębne wątki. Dzisiaj opowiem o kuchni patrząc na nią z jeszcze innej prespektywy. Będzie o przyzwyczajeniach, zachowaniach i smakach co najmniej dziwnych, czasem ciekawych a jeszcze kiedy indziej obrzydzających. Post powstał w ramach zimowego projektu Klubu Polki na Obczyźnie.


12 grudnia, 2016

szwedzkie smaki - lussebullar



Przepis z dzisiejszego posta podczepiam pod trzy różne ale jednocześnie ściśle związane ze sobą tematy. Pierwszy to szwedzkie smaki, bo wyrób typowo szwedzki, drugi – święta Lucia i ostatecznie klimat nadchodzących świąt Bożego Narodzenia.


Lussebullar zwane również Lussekatter to nic innego jak drożdżowe bułeczki z szafranem, przygotowywane co roku w okresie adwentu w prawie każdym szwedzkim domu. Swoje apogeum produkcji i naturalnie spożycia osiągają w dniu św. Łucji, który obchodzony jest 13 grudnia. Historii i opowiadań skąd pochodzi człon nazwy „Lusse” jest cała masa, począwszy od starodawnych wierzeń w moce światła( światło – szw. ljus i łac. lux) poprzez diabelskie moce (Lucifer) aż do św. Łucji (Lucia).  O św. Łucji TU a póki co zajmiemy się dzisiaj pieczeniem!


06 grudnia, 2016

pepparkakor


Pepparkakor, pieprzowe ciasteczka. Przekładając na polski, pierny ze staropolskiego to pieprzny, ostry.  Dziwna nazwa, szczególnie kiedy nie ma w nich grama pieprzu, w każdym razie nie w tych dzisiejszych. Zapraszam na garść ciekawostek, krótką historię i szczególny, domowy przepis.