05 listopada, 2012

Dziś o mojej ulubionej sieciówce

Gina tricot może i nie zachwyca jakością, natomiast cenowo i designersko jak najbardziej. Poniżej najnowszy trend raport mody ulicznej, czyli co warto wziąć pod uwagę w sezonie jesienno-zimowym. Moim zdaniem propozycje trafne.

Genialne w prostocie połączenie bieli z czernią, codzienna klasyka gatunku z tym małym „coś”, czyli w tym wypadku baskinka czy okrągły kołnierzyk. Z pewnością zestaw dla niepewnych – kontrastujący i prosty. Trudny do przekombinowania.  


Inspirowane wojskiem i militariami stroje widać już wszędzie. Łatwym sposobem na modne podrasowanie będą spodnie w kolorze khaki lub z wzorem moro. Czerń złagodzi strój i nada mu bardziej klasycznego wyglądu.
Chaber i kobalt w tym sezonie zgarniają wszystko. Kolor zarezerwowany głównie dla moherowych babć powrócił na salony w pięknym stylu.
 

Koszula w kratę. Kolejny powrót. Tym razem w połączeniu z podniszczonymi jeansami i szpilką.  No i ostatnia propozycja Giny Tricot, czyli na rockowo. Skórzana ramoneska, sztyblety i krótkie spodnie. Jakoś bez większych emocji.

Wniosek nasuwa się tylko jeden. Nie wyrzucajmy starych ubrań. One wrócą, a właściwie - już tu są!!!

A Wy co tam wypatrzyłyście ciekawego?