22 listopada, 2012

Trochę inny kalendarz adwentowy




Powoli, małymi kroczkami, zbliża się odliczanie do świąt.
To i czas zacząć rozglądać się (ja już bliżej końca właściwie) 
za prezentami dla najbliższych.
 I dla siebie, ma się rozumieć;)
Na rozpoczęcie miesiąca - kalendarz adwentowy.

Mam dwóch faworytów:



Pierwsza propozycja pochodzi z The Body Shop 

24 days of Joy pojawiły już się w sklepach i kuszą, ojjj tak , kuszą bardzo.
 W pięknym pudełku, na każdy dzień po jednym cudownym prezencie, do ciała, twarzy lub włosów. 

Do wyboru 3 zestawy Luxury, Deluxe i Ultimate,
w cenach odpowiednio 800/1000/1200 sek.

Naprawdę mam na nie ochotę, pytanie tylko, który wybrać?
I kto płaci?





Druga, nie mniej atrakcyjna propozycja to zestaw od Ciaté

 Tak, tak, to ten z kokardką od kulkowego kawioru, zamszu i grubego gęstego brokatu 

Pudełko z 24 lakierami to jest to, co tygrysy lubią najbardziej!!! 
Każda dziewczynka, i większa i mniejsza z pewnością zapiszczy z radości na taki prezent.

Akurat tych kalendarzy w perfumeriach jeszcze nie widziałam, ale zawsze można zakupić (wpisać się na listę oczekujących) w sieci
I cena bardzo przystępna (38£).


Z dnia na dzień pojawia się coraz więcej propozycji różnych firm kosmetycznych
czy nawet składanek sieciowych.

Poniżej jeszcze dwie inne propozycje brytyjskiej sieci Selfridges,
 z tego i poprzedniego roku.


Selfridges 2011


Selfridges 2012




A Wam, co się marzy?