11 grudnia, 2012

Po samą kokardę



Nu är det dags, nu är det dags igen…

Właśnie właśnie, czas najwyższy żeby przywołać świstaka,
żeby odłożył te swoje sreberka
 i zajął się pakowaniem naszych prezentów


Ja nasze pakowałam stopniowo,
jak na tajniaka przystało,
późnymi wieczorami lub wolnymi dniami,
byleby w samotności.

Poniżej kilka pomysłów
 jak uniknąć gotowych torebek z przynudzającym Mikołajem,
 nie wydać za dużo
 i przede wszystkim zaskoczyć innych.

Bo prezent to nie tylko zawartość,
ale również radość z pięknego wyglądu
 i samego rozpakowywania!!!

Zatem, zapraszam.