20 grudnia, 2012

Rocky Road



Dziś przepis na domowe "rocky road". Jak sama nazwa wskazuje, ma być wyboiście. Te orzechowo - karmelowe nazwijmy je "czekoladki" robi się bardzo szybko, a stygną przez noc. 


Co potrzebujemy?

tabliczkę dobrej gorzkiej czekolady (70%)
kilka dumli
garść pianek (jak najmniejsze)
figi, daktyle, po sztuce/dwóch
garść łuskanych pistacji lub orzeszków ziemnych



A tak przygotowujemy:

Orzechy siekamy na duże kawałki. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Towarzystwo wysypujemy na blachę i zalewamy. Delikatnie mieszamy, tak żeby czekolada pokryła wszystkie składniki. Odstawiamy w zimne miejsce do całkowitego wystygnięcia i stężenia czekolady. Kroimy na mniejsze kawałki i przechowujemy jak zwyczajną czekoladę. W oryginalnym przepisie czekolady są wyłącznie gorzkie, jednak osobiście uważam, że przy tak wysokiej zawartości kakao smak może być dla niektórych zbyt ciężki i intensywny (cierpki), dlatego też 1/3 można zastąpić inną, np.  z aromatem pomarańczowym. Jedyna pociecha dla tych co się całe życie odchudzają - nie da się tego dużo zjeść. Zaskoczeniem mogą być solone orzeszki, jednak warto wiedzieć, że to właśnie sól intensyfikuje smak czekolady!