26 stycznia, 2013

Kosmotrendy na trzynastkę




Świadoma praw i obowiązków…

nasmaruję dziś takich głupot, że głowa mała

 ha!

Tu lekka prywata dla bliższych i dalszych znajomych, 
żebyście przypadkiem nie pomyśleli,
 że mi tu na tym wygnaniu mózg odmroziło na amen;) 
Jak tak z nudów i dla śmiechu, 
trzeba czasem się odstresować jakoś ...



Trendy przychodzą i odchodzą. 

Niektóre goszczą trochę dłużej.

Vogue proponuje już pojedyncze egzemplarze na sezon jesień zima 13/14,

ale taaaak daleko to ja wzrokiem nie sięgam. 

O nie, nie, nie ze mną takie numery.

Spokojnie…

Najpierw to, co można pokontynuować z poprzednich sezonów.





Cieniowanie ombre
zaczęło się właściwie już w 2010, ale rozpędzało się powoli.
Pamiętam jak na raz, Marina, Maja Sablewska i Weronika Rossati
pojawiły się w rozjaśnionych końcówkach.
Ten trend nadal się utrzymuje, 
a nawet lepiej
 bo można nabyć gotowe zestawy do domowego farbowania.

Światłe i rozeznane blogerki "szafiarki" twierdzą że to już passe... 

hahah ciężko to skomentować, co:)) ( a matura za pasem;))

L'oreal Paris


Gruba końska grzywa
pojawia się i znika. Nie każdemu pasuje i skutecznie masakruje czoło. 
Klapki na oczy??
Daję czas na rozwój, ale wydaje mi się,
że pozostanie z nami tylko na chwilę.

Bo żyj tu człowieku w niewiedzy i bez dostępu światła.

Karen Walker SS13


Koki, koczki i supełki
Szły coraz wyżej, aż dotarły na szczyt.
Kto oglądał „Grinch świąt nie będzie”,  
wie o co chodzi.
Obecnie schodzimy na ziemię. A właściwie na kark.
Po gładkim przedziałku na środku lub delikatnym,
 luźniejszym zaczesaniu na bok.

glossybox.se

Valentino

Chloe



Szalone paznokietki
Nail arty, glittery, brokaty, kawiory, zamsze…
Nowy wymiar paznokcia można by powiedzieć.
Okazuje się, że to dopiero początek.
Ombre robione domową metodą na gabeczkę to mało.
Teraz nadchodzi era stalowych szponów,
przyklejanych kropli i nadruków.
Obiecuję, że będzie ciekawie.
Wcale nie musi być obciachowo, blacharsko i kiczowato.
Byleby czyste były...
Wszystko z umiarem.
A dla tych, co już zdążyli się znudzić, pozostaje bezpieczny beż.
Piłowany w ostry szpic.
Również nadal bardzo aktualny.

Essie


Ciemne i matowe usta
 I nie chodzi tu wcale o ograniczanie się tylko do krwistoczerwonego klasyka.
O ciemnych barwach pisałam TU i dzisiaj się powtórzę.
W ciemnym odcieniu wina, fuksji, jeżyny, fioletu…
Plus do tego mat. Szach mat.

I ten ostatni bez żartów,
z żółtymi zębami nie przejdzie, choćby nie wiem co!

Burberry

Burberry 


Albo po prostu, słowami J.I. Sztaudyngera

„Myjcie się dziewczyny,
bo nie znacie dnia ani godziny”

Bo to jest odwieczny, nieprzemijający i ponadczasowy trend;)