09 marca, 2013

Glossybox 02




Kolejny miesiąc, kolejne glossy pudełko.

Już nie pędziłam jak na skrzydłach, chociaż czekałam, czekałam…



Lutowe wydanie otrzymało nazwę The Black Box.

W zamyśle: czarny - elegancja,

fuksjowe dodatki – coś ładnego tylko dla Ciebie.

Cel: włosy, skóra, usta.

Ale wymyślili.

Przerost formy nad treścią.

Inaczej nie dałam rady określić.  




A w zestawie (opisy z karty):

Maria Nila Stockholm, Swedish Therapy Oil.

Olejek do włosów z wyciągiem z rokitnika zwyczajnego, chroniącego kolor. Bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, zmiękcza, nawilża i wzmacnia włosy. Szybko się wchłania i sprawia, że włosy są gładkie i lśniące.

    Otrzymałam buteleczkę 10ml. 
Produkt oryginalny 50 ml /199 sek (ok.98 pln)

Olejek jak olejek. Od dłuższego czasu stosuję różne olejki, jedwabie i kropelki i jedyna różnica, jaką zauważyłam to bardzo przyjemny słodko owocowy zapach. Działa jak należy. Nie przekreślam.



Lush, Dream Cream (Body Lotion).

Bestseller Lush’a. Naturalna mieszanka owsa, pszenicy, mleka, wody różanej, oliwy z oliwek, i masła kakaowego nawilża skórę do głębi.

Otrzymałam słoik 45 g. Produkt oryginalny 240 g/ 209 sek (ok. 103 pln)

Do produktu dołączony był bon na próbki
(przy zamówieniu produktów ze strony Lush).

Przeznaczony dla bardzo suchych skór i tych z egzemą. To, że nawilża do głębi, nie śmiem wątpić. Produkt zbiera pochwały za wspaniały skład, naturalność i działanie. Może i tak jest, jednak nie jestem pewna czy zużyje pudełko do końca, bo śmierdzi straszliwie. Póki co będzie nabierał mocy prawnej w głębi szafy.



ModelCo, Lip Enhancer Illusion Lip Liner.

Zapewnia iluzję pełnych ust. Zawiera wosk pszczeli, kakao i masło shea. Dodatkowy plus za wbudowaną temperówkę.

Opakowanie pełnowymiarowe 1,5 g / 195 sek (ok. 96 pln)

Producent informuje, że kredka nie tyle ma barwić, co poprawiać kontur ust (powiększać). Obawiam się, że może być ciężko. Moja przygoda z konturówkami do ust zakończyła się gdzieś w okolicy liceum. I nie koniecznie chciałabym do tego wracać. Dobrze, że chociaż odcień taki nudny, to może młodzież zużyje do zabaw.



Batiste, Dry shampoo Original.

Klasyk wśród suchych szamponów. Daje uczucie świeżo umytych włosów.

Spray 50 ml. Produkt oryginalny 200 ml / 69 sek (ok. 34 pln)

I to jest mini produkt, który może być przydatny. Włosy wolę oczywiście umyć, ale są sytuacje gdzie nie ma jak, kiedy i gdzie. I wtedy taadaam! Wyciągam mój suchy szampon. Zachowam i przetestuję później.



ModelCo, Cheek + Lip Tint Rosy Red.

Lekka, żelowa formuła różu do stosowania na usta i policzki.

Tubka pełnowymiarowa 10 ml / 155 sek (ok. 76 pln)

Otrzymałam żel w odcieniu Rosy Red. W tubce wygląda na bardzo mocno napigmentowany, a na skórze bardzo fajnie się wchłonął, tworząc delikatny „rumiany” efekt. Ten produkt uratował lutowe pudełko.




Dodatkiem do całego zestawu był bon 100 sek na zakupy w Zalando. 
Termin wykorzystania mija w kwietniu, więc jest szansa, ale nic na siłę.


Moim faworytem lutego został róż w żelu. 

Drugie miejsce dla suchego szamponu. 

Co do pozostałych kosmetyków, pozostaje mieć nadzieję, 

że kolejny miesiąc będzie bardziej trafny. 

A może ja wybrzydzam po prostu?



Ciekawa jestem, co było w pudełkach w innych krajach. 

Ktoś z Was prenumeruje??