08 maja, 2013

glossybox 04



Kwietniowy Glossybox dotyczył oczyszczania.

Właściwie można było się tego domyślić, bo temat typowo wiosenny.
No i pożyteczny zarazem.

Z braku czasu nie zdążyłam jeszcze przetestować
wszystkich kosmetyków z tego pudełka.
Jeden produkt powędrował bezpośrednio do starszej młodzieży, ale o tym za chwilę.

Pozostanę jeszcze przy samym oczyszczaniu.
To, że skórę czyścimy od zewnątrz jest normalne i zaakceptowane,
jednak wewnętrzne oczyszczanie organizmu może już być dyskusyjne.
Ciekawa jestem czy ktoś z Was stosował już takie zabiegi.

Ja z racji pracy w hotelu o takim profilu
zdążyłam zagłębić się w tajniki tej wiedzy tajemnej;)
Tam stosowana była m.in. dieta dr. Dąbrowskiej,
którą z ręką na sercu polecam.
Jest ciężka do przejścia w całości (14 dni) ale przynosi rezultaty!

Post piszę z kilkudniowym wyprzedzeniem,
więc środa, kiedy to czytacie,
jest moim ostatnim dniem 3 dniowego oczyszczania
metodą Michała Tombaka.  
1 dnia piłam tylko kefir,
2 wyłącznie sok z jabłek
a 3 jadłam surowe i gotowane warzywa.
Dodatkowo przegryzałam całość razowymi sucharami.
Jeśli jesteście zainteresowani tematem,
chętnie podzielę się informacjami.


Wracamy do Glossyboxa.
Temat przewodni tak jak już wspomniałam, sprzątanko.
Spring clean your beauty.
Zalecenia: sprzątać nie tylko ciało ale też garderobę – wyrzucamy zimowe ubrania i przygotowujemy się na cudowną wiosnę.
Ja nie wiem, ale chyba będę musiała złożyć reklamację,
bo zalecają że mam robić wietrzenie szaf
a tłustych czeków to już zapomnieli dosłać!


Skład (opisy z karty):
Maria Nila Stockholm, Palett Masque, Luminous Colour
Nawilża i odżywia włosy oraz sprawia, że włosy są jedwabiście miękkie. Ekstrat z granata zmniejsza utratę koloru włosów farbowanych i chroni przed promieniami UV.
Otrzymałam opakowanie pełnowymiarowe 250 ml / 199 sek (ok. 96 pln)
Nie używałam wcześniej kosmetyków tej marki, więc nie napiszę nic, bo nie wiem czego się spodziewać. Niemniej jestem bardzo zadowolona, bo raz że taaaka wielka pucha dobrodziejstwa, a dwa że chciałam właśnie kupować nową. No i sam fakt, że cena jednego produktu przewyższa koszt całego pudełka.

Tancan, Bronze Self-Tanning Spray
Samoopalacz w spreyu z erytrulozą. Zawiera wyciąg z aloesu i białej herbaty. Nieperfumowany. Zawiera również formułę natychmiast barwiącą ułatwiającą równomierne nakładanie.
Otrzymałam minispray 50 ml. Opakowanie pełnowymiarowe 250 ml/ 299 sek (ok. 145 pln)
  
W składzie erytruloza, składnik który podobno nie śmierdzi i nie wysusza skóry tak jak inne. Zbiera pochwały. Samo nakładanie produktu może być dla niektórych przerażające, bo „ułatwiacz” barwi na bardzo ciemny brąz! Zdjęć oszczędzę ale uwierzcie, na ulicę się w tym nie da wyjść. Spreyowałam się wieczorem(zalecenie żeby nie zmywać 6 godzin),  a rano byłam pięknie oliwkowo brązowa, nic się nie pobrudziło no i nie śmierdziałam. Skóra lekko wysuszona ale nie tak bardzo jak przy innych samoopalaczach.

Färg, Zestaw cieni
Łatwe w użyciu i multifunkcjonalne. Można użyć również jako rozświetlacza lub eyelinera.
Otrzymałam opakowanie pełnowymiarowe 9 g / 249 sek (ok.120 pln)
Jakieś takie nietrafione zupełnie. Sama nie zdecydowałabym się na zakup tego zestawu. Kolory może i zestawione odpowiednio, ale niestety nie dla mnie. Mama się ucieszy.
 

Vichy, Normaderm Hyaluspot
Efektywny i głębokooczyszczający żel punktowy na wypryski. Zawiera kwas hialuronowy i wodę źródlaną. Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry.
Tubka 3 ml. Produkt oryginalny 15 ml / 159 sek (ok. 77 pln)
Tak jak pisałam na wstępie, jeden z produktów powędrował do Młodej. Młoda jest piękna jak łania, ale niestety z racji wieku, atakowana przez różne erozje, wybuchy i inne takie nieprzyjemności. Po trzydniowym użyciu drobne pryszczyki w okolicy nosa zagoiły się i znikają zupełnie, a te z czoła zamknęły się i znacznie zmniejszyły. Świetny efekt. Młoda zadowolona, bo skóra się nie świeci, a miejsca leczone są matowe, ale nie suche czy ściągnięte. Domyślam się, że to zasługa kwasu hialuronowego. Kupimy dużą tubkę.
 

Balance me, Super Toning Body Wash
Dzięki zawartości aktywnych składników z lawendy, jałowca, bergamotki i pelargoni polepsza cyrkulację krwi w skórze. Do codziennego stosowania.
Butelka 50 ml. Produkt oryginalny 260 ml / 105 sek (ok. 51 pln)
Ma zmiękczać, ujędrniać i wygładzać. A pachnie tak sobie, pewnie dlatego że w 99% zawiera składniki naturalne. Zużyję, pewnie że zużyję, ale bez szczególnego przekonania.
 

Dodatkiem do całego zestawu były:
- Comiesięczna gazetka, tym razem dosyć interesująca, z artykułem na temat witamin.
- Karta rabatowa 50 sek od wykorzystania przy zakupie zestawu szampon plus odżywka z serii Palett Maria Nila. Ważna do końca roku do wykorzystania w sklepach stacjonarnych i www.
- Bon rabatowy upoważniający do zakupu samoopalacza Tancan Bronze ze zniżką 100 sek. Jeśli ktoś ma ochotę, proszę się częstować, dane do wykorzystania widoczne na zdjęciu. Hasło: GLOSSY.
- Kolejny rabat. 20% na zakup asortymentu FÄRG. Ważny do 31.05, do wykorzystania na www.
- karta informacyjna Vichy Normaderm. Bez zniżki, a szkoda.


Podsumowanie.
Z miesiąca na miesiąc jestem coraz bardziej zadowolona z zawartości.
A może tylko mi się wydaje.
Faworytem został oczywiście krem Vichy.
Ucieszyłam się na widok maski do włosów i zaciekawiłam szczególnie samoopalaczem z nowym składem.

Ery co?
Erytruloza.
Nowy wyraz do zapamiętania.
Warto czytać etykiety.