13 maja, 2013

Göteborg




Gdybyście tylko kiedyś mieli okazję, polecam z całego serca. Piękne miasto, świetna atmosfera, pyszne jedzenie… Mogłabym tak wyliczać bez końca. Ostatni weekend spędziliśmy właśnie tam. Miejsca przez nas odwiedzone były nieprzypadkowe, bo polecone i przedstawione przez kuzyna O. Bawiliśmy się wybornie. Zapraszam na fotorelację!

***
Naszą wędrówkę zaczęliśmy od przejścia przez centrum, do targu rybnego – Fiskekyrkan.
 

 Po drodze przekąsiliśmy co nieco u Włochów. Miasto nadmorskie, więc naturalnie owoce morza.

W drodze powrotnej zakupy i odpoczywamy, bo jutro też jest dzień.




I to nie byle jaki, bo pełen wrażeń.



Byliśmy jednymi z pierwszych gości parku Liseberg. Ja ze względu na mój postępujący lęk wysokości stacjonowałam naziemnie. Co nie oznacza wcale, że się nudziłam.
Głupawka dosięgła i mnie.I tak hasaliśmy do wieczora.

Wrócimy niedługo, a jakże inaczej!