03 czerwca, 2013

jak oszukać czas?




Pewnie nie raz zastanawiałyście się
 jak sprawić,
żeby cofnąć sobie licznik bez klepania czy wymiany karoserii.
Czy jedyną metodą jest skalpel
lub w najlepszym wypadku botoks i kwasy?
Dlaczego te wszystkie starsze panie z TV wyglądają tak młodo,
a ja ciągle jeszcze młoda, już nie tak dobrze?
 
Chyba znalazłam odpowiedź!
One używają Nanoblur.

Na polskim rynku kosmetycznym
produkt jeszcze nie do końca znany,
ale to tylko kwestia czasu. 

Na zagranicznych portalach zbiera pozytywne opinie
 i co ważne, nie jest aż tak straszliwie drogi.



 Foto: nanoblur


Co to właściwie jest i z czym się to je?
Z opisu producenta wyczytałam:
Działa w 40 sekund, optycznie zmniejsza ślady starzenia o 10 lat.
Wygładza zmarszczki, kurze łapki, zgrubienia i rozszerzone pory.
Poprawia koloryt skóry, zmniejsza zaczerwienienia.
Bezzapachowy. Przeznaczony dla wszystkich rodzajów skóry.
Efekt utrzymuje się do momentu zmycia produktu z twarzy.

Fajnie co? Jest szansa hehe.
Brzmi przekonująco? Skusiłybyście się?

To nie jest artykuł sponsorowany.
 Nie wierzę w cuda. A reklamy kłamią.
A jak mi jeszcze ktoś coś próbuje wmówić, to robię się zła.

Po prostu bardzo chcę go mieć i wypróbować!!!
Rozglądałam się w sklepach,
jeszcze się na półkach nie pojawił.
Na chwilę obecną do nabycia w sklepach internetowych,
co też z radością czynię.