05 lipca, 2013

glossybox 06





To już ostatnie z zamówionych pudełek. Prenumerata kończy się wraz z tym miesiącem. W podziękowaniu za wystawianie ocen na stronie glossy mogę otrzymać dodatkowe, premiowane. Nie poczyniłam jeszcze żadnych kroków w tym kierunku, ale raczej nie odpuszczę;)
Tym razem, ku mojemu zdumieniu przesyłka dotarła jeszcze w czerwcu!


Hasło przewodnie czerwca brzmiało
Don’t let anyone ever dull your sparkle
Prawda, że pięknie brzmi?
Pudełko czerwcowe powstało w wyniku współpracy z projektantką Therese Sennerholt. Jej grafiki znane są z czystego i jasnego przekazu. Nie chodzi mi tylko o teksty ale też o biało – czarną formułę.  

Skład (opisy z karty):
Sebastian Professional, Volupt spray
Produkt do stylizacji włosów.
Otrzymałam atomizer 50 ml. Opakowanie pełnowymiarowe 150 ml /290 sek (ok. 143 pln)

Nie pamiętam już, kiedy ostatnio używałam lakieru czy pianki do włosów. Zdarza mi się „pożyczyć” trochę kleju od O. celem wygładzenia czupryny, podsypania mąką do stylizacji, ale na tym temat się kończy. Z pewnością nie kupiłabym takiego sprayu samodzielnie, a tak sobie postoi i poczeka na odpowiedni moment.

Figs & Rouge, 100% Pure and Natural Tinted Lip Balm
Ekologiczny i lekko barwiący balsam do ust. Nawilża i odżywia.
Otrzymałam opakowanie pełnowymiarowe 12,5 ml/89 sek (ok.44 pln)

Na samym początku zaintrygował mnie „babciny” zapach róży. Całe szczęście nie utrzymywał się zbyt długo bo chyba bym go nie zniosła. Balsam dobrze się nakłada, zbytnio nie klei, utrzymuje na ustach kilka godzin. Do pierwszego posiłku powiedzmy. Zawiera w sobie połyskliwe drobinki i nadaje ustom delikatny lekko różowy odcień. Już tyle mam tych mazideł, że i bez kolejnego bym sobie poradziła. Taki sobie.

Emite make up, Professional eye lash curler
Zalotka do rzęs z kompletem nasadek do podkręcania.
Produkt oryginalny 200 sek (ok.98 pln)

Uratowała zawartość pudełka. Serio! To jedna z rzeczy, którą zawsze chciałam mieć a zbytnio nie miałam ochoty kupować. Pokręciłam rzęsichy i jest pięknie!

China glaze, Nail lacquer
Multi chromatyczny lakier z dużą zawartością drobinek. Zawiera składnik, który używany jest przy produkcji porcelany.
Produkt oryginalny 14 ml / 98 sek (ok. 48 pln)

Popularne i zbierające dobre opinie lakiery nie muszą być koniecznie odpowiednie dla wszystkich. Pomimo tego, że China glaze jest dobrą marką nie jestem do końca zadowolona z efektu. Lakier bardzo szybko wysycha i dobrze się nakłada, tu daję duży plus ale konieczne było malowanie dwóch warstw. Na drugi dzień pojawiły się pierwsze odpryski na końcówkach a na trzeci wyglądało to już nieładnie. Nie zachwyciła mnie też formuła brokatowa. Może na sylwestra albo inne połyskująco- bombkowe sytuacje zużyję.

Elizabeth Arden, Eight hour cream skin protectant
Wielozadaniowy klasyk wśród kosmetyków Elizabeth Arden. Łagodzi, nawilża suchą i odbudowuje podrażnioną skórę. Zawiera składniki przeciwzapalne, pomaga w zaleczaniu ran i oparzeń słonecznych.
Tubka 7 ml. Produkt oryginalny 50 ml / 410 sek (ok.200 pln)

Gęsta maść o miodowym zapachu. Krem wielozadaniowy, który dobrze mieć pod ręką. Na co może pomóc? Na suche łokcie, spierzchnięte usta, poparzoną skórę. Polecany również do poprawienia kondycji skórek czy nadawania formy brwi. Myślę, że się przyda już w całkiem niedługim czasie.

Dodatkiem do całego zestawu były:
- Comiesięczna gazetka, tym razem z ciekawym artykułem o Therese Sennerholt.
- Karta rabatowa od Professional Sebastian, -20%, ważna do 31.08.2013
- Karta zniżkowa od Glossybox na zakup kolejnego pudełka ze zniżką 30%, ważna do 10.07.2013

Podsumowanie.
Czekałam na tą ostatnią przesyłkę. I planowałam - jeśli mnie pozytywnie zaskoczą, jest szansa że przedłużę prenumeratę, a jak nie, to nie.
Decyzja zapadła, na chwile obecną nie przedłużę. Wykorzystam punkty, które się uzbierały na koncie, zamówię darmowe pudełko na koniec i odpuszczę sobie. Może kiedyś wrócę…