17 lipca, 2013

Szwedzkie smaki – flädersaft




Kupno domu odmieniło mnie na dobre. Pewnie, że na początku było ciężko się oswoić, ale 30 lat blokowiska wcale nie tak łatwo z człowieka wyciągnąć. Nagle okazało się, że trzeba zadbać o ogród, podjazd, garaż, nie wspominając o sprzątaniu, które nagle nie zajmuje pół godziny, a pół dnia.  A jak wywali korki to się idzie do piwnicy a nie narzeka na elektrownię i beznadziejne rządy. Życie.
 
Jako że do wszystkiego można się przyzwyczaić, przyzwyczaiłam się i ja. Z porzeczkami, czereśniami, agrestem czy jabłkami poszło gładko i bez problemu, ale żeby przekonać się, że sok z czarnego bzu jest łatwy w przygotowaniu i że chcę go zrobić potrzebowałam dwóch lat. Pewnie nigdy bym się nie zdecydowała, gdyby nie opowieści O. o tym jak babcia częstowała go tym letnim pysznym napojem. Sama wiem jak miło wspomina się smaki i zapachy z dzieciństwa, więc dlaczego miałabym odbierać mu tą przyjemność.  Narwaliśmy kwiatów, „nastawiliśmy” sok i oto jest.


Flädersaft czyli sok z czarnego bzu.

Jak to się stało, że sok z czarnego bzu jest tak popularny w Szwecji? Pojęcia nie mam, O. wyjaśnia prosto – bo tak. Był zawsze. A że dociekliwa jestem to doszukałam się wzmianek o bzie w artykule o kuchni średniowiecza. Już wtedy był obok płatków róży znanym dodatkiem w kuchni. 
W mitologii nordyckiej natomiast kwiat bzu uważany był za symboliczną roślinę bogini Freji. Chronił domostwa przed wszelkim złem. W kwiecie mieszkała Fläderfrun, która odstraszała czarownice i złe duchy, a także muchy i komary! U nas czarownic (poza mną) nie ma, więc chyba działa!




Przepis pochodzi z "Annas mat”, Anna Bergenström, o której pisałam TU

Co potrzebujemy? 
50-60 kwiatów czarnego bzu
7 wyparzonych cytryn pokrojonych w plasterki
3 l gorącej przegotowanej wody
3, 5 – 4 kg cukru
100 g kwasku cytrynowego



A tak przygotowujemy:
W bardzo dużym garnku układamy oczyszczone kwiaty bzu i cytryny. Do gorącej wody dodajemy cukier i kwasek cytrynowy. Mieszamy do rozpuszczenia. Zalewamy, lekko mieszamy i przykrywamy. Odstawiamy na 3 dni w chłodne miejsce. Napar należy mieszać kilka razy dziennie. Po 3 dniach przecedzamy i wlewamy do wyparzonych butelek, uważając żeby nie zmoczyć szyjki. Szybko zamykamy. Przechowujemy w piwnicy lub innym chłodnym miejscu.

Jak go pić? W rozcieńczeniu 1:4 z wodą, jako dodatek do herbaty (świetny na przeziębienia), w połączeniu z białym wytrawnym winem lub ginem. Sok z bzu można również użyć jako dodatek do masy serowej sernika na zimno lub zrobić z niego galaretkę, mus, krem...