19 sierpnia, 2013

dzień dobry bardzo !!!




Wróciłam. 

Myślami nadal tam, choć serce od jakiegoś czasu już w domu. Trochę się stęskniłam, trochę mi zajmie ogarnięcie rzeczywistości. 

Może się zdarzyć, że będę, jakby mnie nie było. Kto tak nie ma?

Wróciliśmy naładowani energią, może nie do końca wypoczęci, ale z głową pełną pomysłów i dobrym kopem na kilka kolejnych miesięcy.

Opowiadać o słonecznej Italii będę później, jak już towarzystwo ochłonie, a w domu nastanie błogostan. J Ciągle liczę, że to się może udać. 

Chwilowo zaniemógł również aparat i zdjęcia muszą poczekać. To nic. 

Ciekawa za to jestem, co u Was zdarzyło się po drodze? Kilka razy podejrzałam na szybko blogera, co nie zmienia faktu, że nadal nie wiem, co tam nowego.

Zatem kłaniam się nisko i melduję na posterunku.

Johanssonowie wrócili do domu.


Dzień dobry Państwu!