06 września, 2013

kuchnia Johanssonów



Kilka dni temu, w skrzynce pocztowej znalazłam najnowsze wydanie 
magazynu Ikea Live
I nie pierwszy już raz, pozazdrościłam po cichu innym pięknych wnętrz, pomysłu i polotu. I siedziałam tak i dumałam. I chciałam mieć „ tak, albo nie taaak, o to fajne tak chcę… „ 

Aż w końcu O. zapytał, co ze mną nie tak, bo przecież jest całkiem przyzwoicie, tak jak chcieliśmy żeby było. Nowe jest i stare, bez szaleństw, ale z tym czymś. No i rację facet ma. Potem jeszcze powiedział, że w sumie to śmiało możemy im zdjęcia wysłać, bo reklamę im robimy tylko. No, pomyślimy, może kiedyś…



A w temacie stołu kuchennego…  
O którym mowa była już TU. Narada była, padło na taki, o, taki, no… zobaczycie. Stolarz miał w każdym razie wycenić i się określić w jakikolwiek sposób, co o projekcie myśli. 
Czekamy. 
Ostatnio nie odbierał telefonu, pewnie się wstydził hehe. 
Ale temat mocny, trzyma się, stół będzie.


To w takim razie kuchnia w stanie na dziś, ze starym stołem.
 Nasze ulubione miejsce w domu. 
Wcale nie takie złe. 

Enjoy!