05 października, 2013

jak dwie krople wody



Halo halo! 

Kłaniam się nisko i na dzień dobry zadam pytanie:
Luksus czy kontrolowany budżet?

Wolicie zainwestować w coś drogiego, co będzie (przynajmniej w zamiarze) służyło latami 
czy raczej poddajecie się trendom i szalejecie co sezon zmieniając zastawy, garderobę, meble…
Różnie? To zależy?

A jeśli macie wybrać jeden z dwóch przedmiotów, które są do siebie bardzo, ale to bardzo podobne? 

I właściwie tylko „metka” robi różnicę?
 Co wtedy?



Moja świętej pamięci babcia mawiała, że nie stać jej na zakup byle czego…
Trzymałabym się tej teorii, gdyby nie dzika chęć ciągłego posiadania co rusz to nowych rzeczy. 

Podobno daje się to leczyć…

 
 Filippa K dla Rörstrand


Popularne od lat kubki Rörstrand stały się niezaprzeczalnie inspiracją dla wielu. Sam design mocno wpisany w styl skandynawski, więc znajduje miliony odbiorców na całym świecie. Jedyne, co może ewentualnie odstraszyć potencjalnego klienta to właśnie cena, bo produkt wiadomo, codziennego użytku i jak się wymsknie, to fajnie żeby obyło się bez bólu serca czy ronionych łez.

Współpraca z projektantką Filippą K trwa już dekadę i co roku, mniej więcej w okresie od września do grudnia wypuszczane są na rynek nowe sztuki w kolekcji.

rorstrand.com

W tym roku naprzeciw wyszła sieć marketów spożywczych ICA ze swoją wersją słynnych „doniczek”. 

Kubki dostępne są w zestawach po 4 sztuki, zabezpieczone dodatkowo silikonową opaską przeciwoparzeniową.


Kilka dni temu weszłam w posiadanie zestawu budżetowego. I śmiało wyznaję, że wcale mi nie wstyd, przeciwnie, przy najbliższej nadarzającej się okazji dokupię kolejne 4 sztuki. 



Jak myślicie, warto? Co sądzicie o takich zamiennikach?