11 października, 2013

podczas suszy suchą szosą Sasza sobie szedł




Nadchodzi czasami taki moment, że nagle okazuje się, że nie ma zupełnie o czym pisać, 
a wszystko co ewentualnie wpada do głowy jest nudne i bez sensu.

 Posucha. 

Tak właśnie mam. Posuchę wewnętrzną. 
Przecież ciągle nie mogę o czarno-białych wnętrzach i dodatkach na przemian z jedzeniem. Znaczy się mogę, ale nie chcę. 
Bo nuda. No właśnie. I tak się kółko zamyka.


***

Całe szczęście istnieje coś takiego jak media, 
które dostarczają na bieżąco rozrywek i tematów do konsternacji i zażenowania śmiechu. 

Dwa chodliwe na dniach tematy: sukienkowy, który chlapnął coś o winie rodziców i małych niedobrych kusicielach co to „lgną” i Łorsoł Faszyn Łik z zaproszonymi „osobistościami” ze świata mody. 
Kto nie wie, o co chodzi z tym drugim odsyłam na mojego facebooka – tam znajdziecie link.

Tak wiec mamy sukienkowych i fashion week’a. 
I nagle powstaje myśl. Olśnienie. 
DINGGG! 
Jak błyskawica zapaliła mi się wielka żarówa na różowym kablu. 
Mam pomysła! Będzie post!


Dziś będzie post o (pół)długich spódnicach.

O spódnicach, w których można wygądać jak babuleńka, jak starsza emerytowana pani (zacnie, zacnie!), 
jak przekupka z targowiska albo jak światowej renomy blogerka. Ha! Które bierzecie? 

Nie bez kozery takie zestawienie, bo okazuje się że to wcale nie takie znów wielkie odkrycie modowe, 
bo przecież już dawno tak się nosiło, od wieków i w ogóle wszyscy znają. 
No pewnie że znają, co by mieli nie znać. 
Nawet mają gdzieś poupychane po pawlaczach, pożarte przez mole, wełniane i inne takie „prawdziwe” materiałowe spódnice, a to z koła, a to plisowane, nawet z kontrafałdą i marszczone też. Na strychu w kartonach popatrzcie, krótki telefon do mamy / ciotki / babci, coś się znajdzie.

I bardzo bym się tu nie upierała na tiulowe i zwiewne tutu (bo w tutu można wyglądać przepięknie jak baletnica z bajki lub komicznie jak dzidzia piernik, z naciskiem jednak w kierunku tego drugiego) a raczej na ciężkie i zamaszyste, jesienne modele.


Ale co tam, mimo tego że upłynęło tak wiele lat, dużo w temacie nadal nie zostało powiedziane. 
Jeszcze nie raz nas trendy zaskoczą.