17 października, 2013

znużenie



Jakieś jesienne zamulenie usilnie próbuje przejąć władzę nad moim umysłem. 
Mało, nad całą mną. 
I tak, zrzędzę więcej niż zazwyczaj, co oznacza że zrzędzę nieprzerwanie. 
Jestem otumaniona, spowita mgłą i jedyne co trzyma mnie przy życiu to obowiązki. 
Inaczej bym spała. A tak to tylko leżę nie śpiąc. 
Poza tym bolą mnie stawy biodrowe, cebulki włosów i czuję się staro.
Marudzę, wiem. No nie da rady inaczej.

Dlatego też post będzie obrazkowy. A nuż widelec się przyda.
Komuś. Mnie. W przyszłości, jak już się odhibernuję.





Hrrrrr.... { zasnęła}