11 grudnia, 2013

Julens fruktkaka – swiateczne ciasto bakaliowe





Ryba po grecku, sałatka szwedzka, ruskie pierogi… Światowa kuchnia, co? Nic bardziej mylnego. Moja mama co roku na święta wielkanocne piecze „babkę szwedzką” i pomimo tego że O. ciasto bardzo smakowało, bezskutecznie próbował przekonać moją rodzicielkę, że ze Szwecją łączy je jedynie nazwa.


I tak też dzisiaj mam dla Was przepis na ciasto, nie napiszę że szwedzkie ale możemy się umówić że wielu Szwedów je robi (i lubi). Bardziej kierowałabym się w stronę brytyjskiego świątecznego puddingu…  ale tylko kierowała, bo i skład trochę inny a i przygotowanie znacznie odbiega. W każdym razie ciasto należy upiec już teraz, żeby do świąt zdążyło dojrzeć. Według wskazówek należy je przechowywać co najmniej dwa tygodnie. Nasze tyle właśnie czekało i śmiem stwierdzić, że tragedii by nie było, gdyby postało jeszcze dłużej. Także żeby się nie przepracowywać, upieczcie już dzisiaj.



Co potrzebujemy:
120 g suszonych fig
1 dl rodzynek (zrezygnowałam z nich na rzecz podwójnej porcji fig)
1 dl rumu
1 dl migdałów (dodałam trochę więcej)
1 dl orzechów włoskich
100 g gorzkiej czekolady (użyłam o zawartości 70% kakao)
100 g masy migdałowej
1 dl marmolady pomarańczowej
1,5 dl cukru
200 g miękkiego masła
3 jajka
1 dl śmietany typu creme fraiche
4 dl mąki
1  łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki cynamonu
½ łyżeczki imbiru ( w proszku)
½ łyżeczki kardamonu
1 łyżeczka cukru waniliowego
bułka tarta i odrobina masła do przygotowania foremki

do przygotowania polewy:
sok z wyciśniętej pomarańczy
sok z wyciśniętej cytryny
1 dl cukru
1 łyżka marmolady pomarańczowej



A tak przygotowujemy:


Figi i rodzynki zalewamy rumem i odstawiamy na kilka godzin lub na noc. Owoce odsączamy (zachowując alkohol) i siekamy. Masę migdałową ścieramy na tarce. Wszystkie przygotowane dotychczas składniki mieszamy w dużym naczyniu z marmoladą i rumem. Siekamy migdały, orzechy włoskie i czekoladę.


Piec nastawiamy na 200°C. Przygotowujemy formę do ciasta. Masło i cukier ucieramy, dodając stopniowo jajka i śmietanę. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, cukrem waniliowym i przyprawami i dodajemy do masy maślanej. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Dodajemy kolejno mieszanki mokre i suche. Mieszamy i przekładamy do formy.


Temperaturę obniżamy do 175°C i pieczemy 50 min.Wyciskamy sok z cytryny i pomarańczy (dodałam również startą skórkę pomarańczy) i zagotowujemy z cukrem. Dodajemy marmoladę i mieszamy. Pozostawiamy do ostygnięcia.
Polewę ostrożnie wylewamy na letnie ciasto tak, aby płyn mógł wsiąknąć. Pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia. Zdejmujemy formę i zawijamy ciasto najpierw w folię spożywczą, a następnie w aluminiową. 

Przechowujemy w temperaturze pokojowej.


Pomimo tego, że przepis ma całą masę składników, przygotowanie nie zajmuje całego dnia. Przy sprężonych ruchach i pomocy domowników uwinęliśmy się w kilka chwil. I powiem Wam tak, warto czekać te dwa tygodnie. Ciasto jest ciężkie, bogate w smaku (w zawartości też), dobrze się je je (w małych ilościach) no i przede wszystkim, genialnie przechowuje. Zapisałam je w ulubionych bo wiem, że za rok do niego wrócę!!