08 stycznia, 2014

nocne zawirowania - targany DIY




Też tak macie, że kiedy trzeba gdzieś wyjść, a przed wyjściem zrobić sobie coś tam na głowie (w celu nie odstraszenia reszty towarzystwa i uniknięcia niby mimochodem rzuconych „znasz tą babę?” tekstów) 
to włosiska odmawiają jakiejkolwiek współpracy?  
Yhy, to witam w klubie. Tu proszę, wręczam kartę klubową i możecie sobie w okienkach zaznaczać wszelakie wypadki.

Ta historia zdarzyła się naprawdę, nie tak dawno, bo tydzień temu. Wynikła, tak sobie, ot z nieuwagi. 

Tak więc mamy wieczór, w przeddzień imienin Sylwestra, na garb coś już się znalazło, łańcuchy, dzyndzały i inne przeszkadzaje również, internety przeczesane wszerz i wzdłuż co tam w tym roku należy, a czego absolutnie nie, kiedy okazuje się… O cholera, rajstopy!!! Zapomniałam kupić rajstop!!!
Dobra, z rana się kupi na szybko. 

Fajnie, już prawie zasypiam… Ale coś nie daje mi spokoju. Myślę, taka jestem piękna i gładka przed tą imprezą, czemu tak nie może być zawsze? Paznokietki takie, że ooo… piętki gładkie jak u niemowlaka, brwi przegrabione…

I w tym momencie szybki zryw z łóżka. Włooooosyyyyy!!!!  Co z włosami? Przecież nie w kitku jak uczennica, przecież nie w rozpuszczonych jak dziecię kwiat. Najlepiej potargańca takiego, że jak się faktycznie potarmoszę to nie podpadnie. I zaczęłam szukać. Ładny taki jeden, drugi, ooo takiego zrobię. 

Ty weź już śpij, słyszę od O. bo rano będziesz padnięta.  No to poszłam sobie testować do łazienki. A tu zonk. Dokładnie jak na wstępie, nic się nie trzyma. Ucieka, ciągnie, krzywo, wisi, tak źle.  Zwątpiłam.
A z rana przejrzałam jeszcze raz wybrane propozycje i pomysły i ostatecznie wyrzeźbiłam takie coś. 
A że Brussels Life Beauty na instagramie prosiła o tutorial, to i cała historia w gratisie.



Jeszcze karnawał cały, balety całoroczne, dzikie letnie noce, może się przyda. A jak nie, to wierzę że chociaż się trochę pośmialiście.

Poniżej instrukcja krok po kroku.
Zbieramy po paśmie włosów z okolic skroni. Możemy je zostawić gładkie lub np. zrobić warkocze. Związujemy luźno cienką gumką.


Pasma z tyłu głowy owijamy dookoła boków naszego „kitka” zaczynając od tych przy uszach. W zależności od tego, jaki chcecie uzyskać efekt, włosy można mocniej lub mnie przyciągnąć.


Ostatnie pasmo przypinamy wsuwką. 

Voila!