14 marca, 2014

prawie bajgle - o chlebie na który nie starczylo mi maki




Mam taki folder, w którym zbieram co lepsze przepisy wyszperane w przepastnych czeluściach internetu. Niedawno dorwałam na KUKBUKU przepis na bajgle, więc pomyślałam sobie że wykorzystam, a co tam, niech mają raz po amerykańsku. Jeszcze by się sprzedawca w wózkiem przydał, to już całkiem mielibyśmy nowojorski klimacik.  Tak więc robię, wszystko fajnie, przepis przeleciałam co tam w składzie, drożdże są więc mykiem zaczyn, mąka… 
I wiecie co, mąka mi się skończyła…

***
Będzie przepis, pewnie że będzie ale to za chwilę. Bo jeszcze mam kilka słów w tym temacie. Ile to razy łapiesz się na tym, że coś NIE będzie tam gdzie ma być, NIE w takiej ilości jak potrzebujesz (ta cholerna mąka!) wydarzy się to, co NIE zaplanowane bo tak chcę i tak ma być. Czasem spotyka się nieodpowiednie osoby w nieodpowiednim czasie. I mam właśnie od pewnego czasu taką cisnącą sprawę, która już mi właściwie zwisała i prawie zapomniałam, a tu nagle puk, puk, to ja! Po co, w jakim celu, ja się pytam? Znacie to uczucie, kiedy macie do kogoś o coś żal i kiedy nagle już jesteście na skraju przebaczenia, zmora wraca i trzaska Was po pysku? No, to właśnie tak teraz mam.


Ale żem silna baba i nie takie sprawy się załatwiało, to radę sobie dam. A jak. I z mąką też dałam radę (wcale nie od sąsiadów)!



(przepis zmodyfikowany)
Co potrzebujemy:

50 g świeżych drożdży
2,5 dl letniej wody
2 łyżki brązowego cukru farin
1 łyżeczka soli
12 dl (ok. 700 g) mąki
(użyłam mieszanki: 7 dl pszennej, 3 dl żytniej i 2 dl bezglutenowej)
4 ugotowane duże marchewki
300 g twarogu
1 łyżka cynamonu

A tak przygotowujemy:

Z drożdży, cukru i kilku łyżek wody przygotowujemy zaczyn, dodajemy trochę mąki i odstawiamy. Ugotowaną marchewkę przeciskamy przez praskę i łączymy z twarogiem.  Do zaczynu dodajemy resztę mąki, sól i cynamon i zagniatamy. Na końcu dodajemy masę twarogową. W miarę potrzeb podlewamy pozostałą wodą. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut. Piec nastawiamy na 200°C. Odpowietrzamy ciasto, krótko wyrabiamy i formujemy bułki lub chleb. Ponownie odstawiamy do wyrośnięcia. Pieczemy 15 min bułki lub 50 min chleb.

Jeśli macie ochotę na oryginalne amerykańskie bajgle to podpowiadam, że skład jest jak na ZWYKLAKA, a przed upieczeniem podgotowuje się je krótko w wodzie. Ja ten krok (jakże istotny) pominęłam. Tak już mam, że muszę po swojemu...