21 maja, 2014

Kupujemy dom w Szwecji! - post gościnny na Szwecja Dzisiaj




Kilka miesięcy temu miałam ogromną przyjemność nawiązać współpracę z portalem informacyjnym Szwecja Dzisiaj.  W ramach większego projektu „poradnik emigranta” i naszej szwedzko – polskiej przyjaźni powstał post o tematyce trochę wnętrzarskiej, trochę lifestylowej, bardzo naszej. Dotyczył kupna domu w Szwecji. Jak wiadomo informacje poparte doświadczeniem są najbardziej wiarygodne, post pisał mi się w miarę lekko i sprawnie. Przedstawiam Wam moje dotychczas nie publikowane na blogu „dziecko”… Osoby śledzące na facebooku możliwe że treść już znają, tych którzy jeszcze się nie natknęli, zapraszam do lektury.



Marzy mi się domek, taki malutki, malowany na czerwono, z białymi okiennicami i gankiem. I żeby miał ogród – koniecznie. I własny sad… Ileż to razy słyszeliśmy takie wyznania, ilu z nas marzy o domu z dostępem do jeziora lub położonym nad kamienistym brzegiem zatoki?

Jak z perspektywy osoby, która ma już to za sobą, wygląda sprawa zakupu oraz modernizacji domu w Szwecji? – opowiada i wątpliwości rozwiewa Karolina Johansson.
Fotografia przedstawia pierwszych właścicieli domu. ok. 1930 r. 

Dom, który kupiliśmy, nie jest nowy, wręcz przeciwnie, jest jednym z najstarszych w całej naszej miejscowości. Wybudowany prawie sto lat temu. Przyznam, że kiedy pierwszy raz go zobaczyłam na zdjęciach, nie chciałam nawet dyskutować. Wydawał mi się wielki i pokraczny, a mnie przecież marzyła się niska zabudowa w stylu amerykańskim. No i ta wieś… Kto chce mieszkać na wsi? Dosyć szybko przekonałam się, że życie lubi pozytywnie zaskakiwać, a to, co w pierwszej chwili nas odrzuca, bywa początkiem wspaniałej przygody.
Grunt to wiara w przyszłość
Po pierwszej wizycie wiedzieliśmy już, że remont generalny to podstawa. To, co szczególnie rzuciło się w oczy, to krzywa podłoga. Krzywa na tyle, że puszczona luzem butelka turlała się z jednego końca domu na drugi. Po zerwaniu podłóg okazało się, że konieczna będzie również wymiana podwalin. Tak, zdarliśmy wszystko, do kamienia.

Tu należy wspomnieć o jednej bardzo istotnej sprawie. Jeśli ktoś z czytelników kiedykolwiek zdecyduje się na zakup starego domu do remontu, powinien najpierw skontaktować się ze specjalistą, który dom sprawdzi i oszacuje koszty renowacji. Koszty włożone w odnowienie samych tylko podwalin mogą przewyższyć cenę zakupu całego budynku. Na to trzeba być przygotowanym. Jeśli nie macie jasnej wizji i planu, lepiej nie ryzykować.
Domek z kart
Szwedzi od zawsze budowali z drewna. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że drewna mieli przecież pod dostatkiem, a ponieważ jest ono dobrym izolatorem – stanowi budulec niemal idealny. Takie domy są z pewnością zdrowsze od betonowych i stoją latami. Obecnie czas od projektu do oddania wynosi średnio 2-3 miesiące, szczególnie kiedy rynek się rozrasta, a firmy prześcigają się pod względem cenowym i projektowym. Dodatkowym atutem jest energooszczędność. Domy z drewna są bardzo dobrze izolowane, co zapewnia ciepło w zimie i przyjemny chłód latem.
Kiedy zapoznaliśmy się już dokładnie z planem i rozmieszczeniem ścian (chodziło głównie o nośne), przyszedł moment nowych szkiców i planowania pomieszczeń. Młoty poszły w ruch i zaczęło się kucie. Karving w drewnie jest zadziwiający! Z łatwością wycinaliśmy ściany, a każde wywiercenie dziury do kabli, przeprowadzenie systemu odkurzania centralnego czy wentylacji okazało się pestką i trwało dosłownie minuty. Dzisiaj już się nie boję, że te „deseczki” się na nas zawalą, choć przyznam, że chwilami miałam takie wrażenie.

Kolejno podczas prac odkrywaliśmy nowe sekrety i ukryte defekty domu, na bieżąco je korygując. Od nowa zostały pociągnięte wszystkie rury, elektryka, wentylacja, ogrzewanie podłogowe oraz wstawione nowe okna. Dopiero wtedy mogliśmy odetchnąć. Zanim to nastąpiło, były oczywiście momenty zwątpienia i myśli, że taniej i łatwiej byłoby zburzyć i postawić od nowa.



Skarby dawnych przodków
W nagrodę za wytrwałość i wiarę w moc starych budynków otrzymaliśmy od poprzednich właścicieli w spadku stare meble, z których część została zachowana i służy nam na co dzień, piwnicę pełną książek oraz starą klasyczną maszynę do produkcji mat. Zanim cokolwiek wyrzucimy, warto kilka razy dokładnie sprawdzić źródło pochodzenia. Nam niestety zdarzyło się kilka klasyków oddać bezpowrotnie.
Szczególnym elementem dekoracyjnym domu są piece kaflowe, których używamy jedynie w czasie tęgich mrozów, zaledwie kilka razy w roku. W pozostałych okresach natomiast zdobią i podkreślają długowieczność budynku.

Fakty
Poszukiwanie domu idealnego najlepiej zacząć od poznania okolicy i zapoznania się z najbliższym otoczeniem.
Popularne strony internetowe zrzeszające grupy maklerskie to Hemnet  www.hemnet.se czy Booli www.booli.se Na tej drugiej znajdziemy również ceny końcowe zakupionych na przestrzeni kilku lat domów wraz ze stopami wzrostu/spadku cen.
Kiedy już wstępnie zdecydujemy się na zakup, czas wybrać się na oglądanie naszego przyszłego gniazdka. W zależności od właściciela domy oglądać można na „dniach otwartych” lub należy umawiać się na konkretne godziny.

Podczas wizyty należy mieć na uwadze następujące czynniki:
– jaką odległość musimy codziennie pokonać do pracy i z powrotem oraz dostępne środki transportu;
 jaka odległość dzieli nas od najbliższego sklepu, stacji paliw, szpitala;
– czy okolica nam odpowiada (wieś – odległość do najbliższych zabudowań, miasto – jaka dzielnica);
– w jakiej orientacji usytuowany jest dom (należy wziąć pod uwagę rozmieszczenie pomieszczeń i ogrodu: strona północna – chłodno i mało światła, strona południowa i zachodnia – ciepło i dużo światła, strona wschodnia – popołudniami zacienione)
– nie należy zbytnio przejmować się obecnymi meblami czy kolorem tapet i podłóg, a zwrócić uwagę na sprawy istotne, czyli ewentualną konieczność wykonania drenażu wokół domu czy odnowienia fasady. Warto zajrzeć również na strych (stan konstrukcji i dachu) i do piwnicy (wilgoć);
– spojrzeć na lokalizację w perspektywie czasu (na przykład 10 lat) i zastanowić się, czy warto inwestować. Zdarza się, że dom w złym stanie położony jest na bardzo atrakcyjnej działce, która znacznie podniesie jego wartość.

Przed podjęciem decyzji o zakupie należy:
– zapoznać się z planami zagospodarowania na najbliższe lata w gminie (Miljö- och byggkontoret);
– skierować się do banku celem sprawdzenia zdolności kredytowej oraz obietnicy pożyczki (lånelöfte);
– zapoznać się ze sposobem spłaty i dodatkowymi kosztami nie tylko zakupu, ale też nowymi opłatami miesięcznymi i przeprowadzić dokładną kalkulację;
– bezpośrednio przed zakupem należy sprawdzić stan budynku, ponieważ to na nas, właścicielach, leży obowiązek kontroli (undersökningsplikt). Takie zadanie najlepiej zlecić fachowcom – bestiktningsman;
– działać z namysłem i rozwagą, a jednocześnie mieć odwagę podejmować wyzwania!

Mimo że mieszkamy tu już kilka lat, przed nami nadal długa lista remontów, udogodnień, przeróbek i zmian… Niekończąca się historia, na której rozwój z radością oczekujemy. Posiadanie własnego domu to wyzwanie, które warto podjąć. To nasz własny kawałek miejsca na ziemi. Wszak nie od parady powtarzamy „Tam dom mój, gdzie serce moje”.