22 czerwca, 2014

22.06.2000




Wody odeszły a ja zdążyłam jeszcze obejrzeć do końca odcinek Klanu. Spokojnie, wszystko w głowie ułożone, torba przygotowana, moja Pani doktor będzie na mnie czekać tak jak obiecała… Nie było jej, złamane biodro czy noga, kończyna jakaś, pamiętam jak przez mgłę. Telefon. Nie martw się, oni się tobą dobrze zajmą. Osobny pokój, piękna lampka nocna, fajnie byłoby mieć taką w domu…
Przed północą było już po. 

Tak mamo, dziewczynka, piękna jest. Nogi grube jak serdelki, tak, tak, wiem, wyrośnie… Dziwne, bo ja nie wyrosłam. 





*

Uciekła mi kiedyś w markecie i wcale się nie bała. Wymuszała żelki płaczem i kładła się na chodniku. Na rowerze uczyłyśmy się jeździć  za garażami, tam przy torach koło nadleśnictwa. Koza uparta. Długo nie chciała.

*

Do przedszkola tylko sukienka ogrodniczka z motylkiem i żółta polówka z „pomponkiem”.  Bidelec.

*

Tabliczka mnożenia wykuta na blachę, obudź w nocy i zapytaj. Cała seria Harry’ego Pottera na raz - W końcu są wakacje i mogę robić co chcę, tak?  Wiesz, w szkole powiedzieli że jestem „plugghäst” (kujon) ale co, mam się wstydzić że umiem?

*

Ja nie śpię, tylko oczy odpoczywam. W weekendy najlepiej do południa.

*

Mamo, jakie my podobne jesteśmy. Zupełnie mnie nie rozumiesz. Tak, będę lekarzem! Ale nie takim poważnym, że można umrzeć. I bez krwi. Albo do Ameryki pojadę. A to jest możliwe żeby mnie do ligi koszykarskiej wzięli?

*

A czy to nie obciach że lubię Spidermana a nie malowanie? Próbowałam robić kreskę eyelinerem ale jakaś taka krzywa mi wychodzi. Nie martw się, mnie po 35 latach też. Niech sobie mówią co chcą.

*


Czternaście lat temu na świat przyszła moja córka, Natalia. 

O Jej istnieniu przez długi czas nie wiedzieli nawet najbliżsi znajomi, rodzina, przyjaciele. Potem słyszałam, również od najbliższych: chciałaś to masz… taki to wstyd… taka młoda, życie sobie zmarnowała…

Czarna, brudaska, kocmołuch. Słowa potrafią złamać najsilniejszego, nie raz się o tym przekonałam.  Dorosły przeanalizuje, może w chwilach euforii zapomni, nie zawsze wybaczy. Zimna ryba, emocje na bok, trzeba iść dalej.
Dziecku nie wytłumaczysz, 4 latka nie zrozumie co to rasizm, co to niewytłumaczalna nienawiść bez podstaw. Zamiast tego zamknie się w sobie. Będzie drapać skórę i wyć w poduszkę. Będzie pytać DLACZEGO?! Będzie doszukiwać się podtekstów i podwójnych znaczeń. Będzie bać się ludzi i ich słów, które ranią najbardziej. Raz zachwiane poczucie wartości obniża samoocenę, kamienie rzucane w dziecko to głębokie zadry na psychice. NA CAŁE ŻYCIE.  Nie rańcie, nie sądźcie po kolorze.


Moja mała cicha mysz. Kocham.