19 czerwca, 2014

Lövmarknaden -w przeddzien swieta Midsommar



Karlskrona (region Blekinge), nadmorskie miasto szczególnie popularne wśród osób podróżujących do południowej Szwecji drogą morską. Położone na ponad trzydziestu wyspach, z zabytkami wpisanymi na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Dla mnie miasto szczególne, bo pochodzi z niego mój mąż, nadal w okolicy mieszkają teściowe, a i pierwsze kroki na szwedzkiej ziemi stawiałam właśnie tam.
Ze względu na jutrzejsze Midsommarafton postanowiłam przybliżyć Wam dzisiaj miejscowe obchody w przeddzień tego święta.

foto

Lövmarknaden to odbywający się tradycyjnie od ponad 200 lat targ. Dawniej organizowany był w samym centrum miasta, na rynku i skupiał się przede wszystkim na handlu brzozowymi gałązkami, wieńcami ozdobnymi oraz kwiatami potrzebnymi do ozdobienia zagród na obchody najkrótszej nocy w roku.  Sama nazwa wskazuje na główny trend handlu – liście. (löv – szw. liść). Targ pod taką nazwą funkcjonuje od 1871 roku.


foto
Obszary dzisiejszego jarmarku rozciągnęły się do przyległych do rynku ulic i parku Admiralicji, a asortyment wzbogacił o owoce, warzywa i słodycze, ekologiczne produkty rolnicze, ozdoby na czele z wikliną i drewnem, klasyczne rękodzieło oraz całą masę niepotrzebnych gadżetów. Średnio, co roku w tym dniu pojawia się na rynku około 500 wystawców. Według informacji gminy, co roku tworzy się również kolejka firm oczekujących na ewentualne zwolnienie się miejsca na targu. Dla wielu producentów uczestnictwo w jarmarku to prestiż i szczególne wyróżnienie. Z okazji zwiększonego ruchu korzystają w tym dniu również sklepy ulokowane w centrum miasta, organizując przed wejściami stragany i wystawki. 



Przez cały dzień w mieście odbywają się również imprezy towarzyszące w postaci pokazów klasycznych tańców narodowych w wykonaniu Hamboringen czy koncertów na świeżym powietrzu. W parku gdzie odbywają się pokazy, plecie się też wieńce oraz przygotowuje krzyż, który następnie zostanie przetransportowany promem M/S Axel do Nättraby.  


Istnieje duża grupa mieszkańców miasta, która bierze na ten dzień specjalnie wolne i rozpoczyna świętowanie już w czwartek. Taki kilkugodzinny wypad do centrum to nie tylko zakupy i rozrywka, ale przede wszystkim możliwość spotkania się z długo niewidzianymi znajomymi.


Bez zażenowania przyznam, że pomimo faktu iż asortyment co roku jest identyczny a sprzedawcy mają te same ustalone wcześniej miejsca, jarmark odwiedzany jest tłumnie przez całe pokolenia rodzin, w tym również przez nas.  Obowiązkowo kupujemy wówczas kwiaty i truskawki, szukamy wypatrzonych rok wcześniej koszy czy bieżników, a wieczorem siadamy na murku, zjadamy ze smakiem nasze ulubione Langos ( smażone na głębokim oleju węgierskie placki z dodatkiem czerwonej cebuli, gęstej kwaśniej śmietany, krewetek i kawioru) i chłoniemy atmosferę miasta. 


Uwielbiam ten stan i wcale się nie dziwię że mieszkańcy Karlskrony czwartek przed Midsommar traktują jako "narodowy dzień miasta" (Karlskronas nationaldag)!