07 października, 2014

brittsommar czyli szwedzka jesien




Brittsommar to ciepłe, bardzo słoneczne, jesienne dni przypadające zazwyczaj w okolicy dnia św. Brygidy tj. 7 października.

Legenda mówi, że św. Brygida uważała nordycki klimat za zbyt ponury i zimny, więc ciepłe dni dla Skandynawów wymodliła. Bóg w odpowiedzi na modły świętej postanowił dorzucić w podziękowaniu kilka dodatkowych dni lata w sam środek jesieni. Stąd też pochodzi szwedzka nazwa, wywodząca się od imienia świętej. 



Według tradycyjnych prognoz rolniczych, w tym dniu należy spodziewać się nagłego, ale niestety krótkotrwałego ocieplenia i temperatur z wartościami średnich z czerwca, lipca i sierpnia.

Meteorolodzy uważają natomiast, że zjawisko można uznać za istniejące, jeśli spełnionych zostanie kilka warunków. Dni poprzedzające powinny być chłodniejsze, w nocy powinny pojawić się przygruntowe przymrozki, a już w samo Brittsommar temperatury w najcieplejszym momencie dnia powinny przekroczyć 20 °C.  Również dni występowania rozszerzone zostały do tygodnia pomiędzy 4 i 10 października. Znaczy to tyle, że to niezwyczajne w tym okresie ciepło może utrzymywać się przez kilka dni. Z przeprowadzanych badań wynika, że nie jest to zjawisko regularne i pewne, a występujące okresowo w zależności od położenia i obecnie panujących zjawisk atmosferycznych.


Brittsommar jest tym samym zjawiskiem co amerykańskie „Indian summer”, niemieckie „Altweibersommer” czy polskie „Babie lato”.  Daty, w zależności od kraju, przypadają na dni października i listopada, kiedy za sprawą wyżowych frontów, duże obszary zalewane są falami ciepła i bezdeszczowej pogody.  Co ciekawe, podobne zjawiska atmosferyczne odnotowuje się również po drugiej stronie globu w Australii, z tym że jesienne ciepłe dni przypadają tam na przełomie kwietnia i maja.



Na to, jaka pogoda będzie w tym roku raczej nie możemy mieć wpływu, nie pozostaje więc nic innego jak czekać i mieć nadzieję że lato nas jeszcze raz, choćby na bardzo krótko, odwiedzi. A może to dzieje się właśnie teraz?