17 czerwca, 2015

Magiczne Midsommar




Wytarzać się w porannej rosie, chodzić tyłem nago wokół źródełka i zebrać siedem rodzajów polnych kwiatów. Wszystko po to, żeby żyło się lepiej i szczęśliwiej. Najkrótsza noc roku, Midsommar, to niezaprzeczalnie najbardziej magiczne święto kalendarza. W dzisiejszym poście przedstawię zjawiska i obrzędy związane z dawnymi wierzeniami sobótkowymi.




To właśnie wtedy, u epogeum swojego kwitnienia, rośliny dostają nadprzyrodzonych mocy. Najbardziej popularne z wierzeń (tradycja kontynuowana do dziś) mówi, że w noc poprzedzającą dzień Midsommar (czyli w Midsommarafton) a poprawnie w najkrótszą noc w roku (dni te zazwyczaj nie pokrywają się czasowo) należy zebrać siedem, choć są też wersje o dziewięciu, rodzajów dzikich leśnych kwiatów. Ważne żeby ich liczba była nieparzysta. Muszą to być rośliny lecznicze, zebrane z różnych zagród położonych na rozdrożach. Najlepiej żeby nazwy wszystkich zaczynały się na tą samą literę. Zbierając kwiaty należy iść tyłem, podczas samego procesu należy zachować całkowitą ciszę, a później obowiązkowo wytrwać w niej aż do końca wieczoru. Następnie zebrany bukiecik układa się pod poduszką i śni o księciu z bajki. Szanse na wyśnienie tego jedynego są spore pod warunkiem spełnienia wszystkich wymogów. Dla zainteresowanych tematem zdobywania męża na sposób „kwiatowy” podaję skład magicznego bukietu, zaznaczając że część z nich może być pod ochroną.

-blåklint (chaber)
-prästkrage (margaretka)
-tjärblomster (smółka)
-käringtand (komonica)
-blåklocka (dzwonek)
-smörblomma (jaskier)
-förgätmigej (niezapominajka)

W opisach pojawiają się również:
- klöver (koniczyna)
- röllika (krwawnik)
- violer (fiołek)

Gatunki pożądanych roślin pochodzą nie tylko z przekazywanych z pokolenia na pokolenie opowiastek i historii ale też z „visor” czyli śpiewanych opowiadań/ballad. A jest ich sporo. Co prawda nie o tematyce kwiatowej ale najpopularniejszą i jednocześnie uważaną za jedną z najpiękniejszych szwedzkich pieśni ludowych tego okresu jest „Visa vid Midsommartid”,  mówiąca o wiciu wianków elfom, nocnych tańcach w mgle i przy blasku księżyca.


Du lindar av olvon en midsommarkrans
och binder den om ditt hår.
Du skrattar åt mångubbens benvita glans,
som högt över tallen står.
I natt ska du dansa vid Skvattrama tjärn,
i långdans, i språngdans på glödande järn.
I natt är du bjuden av dimman till dans, 
där Ull-Stina, Kull-Lina går.
Nu tager du månen från Blåbergets kam
att ge dig en glorias sken.
Och ynglen som avlas i gölarnas slam
blir fålar på flygande ben.
Nu far du till Mosslinda, Mosslunda mor,
där Ull-Stina, Kull-Lina Gull-Fina bor.
I natt skall du somna vid Svartrama damm,
där natten och mossan är len.





Inne, mniej znane (i z pewnością mniej bajkowe) sposoby na wyśnienie ukochanego to siedzenie okrakiem na krześle i jedzenie śledzia lub innej bardzo słonej potrawy (np. drömgröt, kleiku przygotowanego z mąki, wody i soli). Po posiłku nie wolno nic pić, tylko należy położyć się spać. W śnie miało się spotkać wybranka lub wybrankę serca, która proponowała coś co picia (całe szczęście!). Rodzaj oferowanego napoju miał mówić o tym. czy dana osoba będzie bogata czy raczej biedna.

Gdyby to nie pomogło, należy udać się do lasu i odszukać maleńkie źródełko. Tam rozebrać się do naga i wykonać dziewięć rundek w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Po wykonaniu wszystkich czynności oblicze przyszłego wybranka serca powinno ukazać się w odbiciu wody.

Kolejne zalecenia to zbieranie porannej rosy, turlanie się w niej lub choćby chodzenie boso po mokrej trawie.  Rosa miała zapobiegać wszelakim chorobom i dodawać sił witalnych oraz polepszać zbiory rolników. Dodanie kilku kropli do ciasta miało zapewnić z kolei udany wypiek chleba, a do piwa dobre warzenie. Rosa zebrana na cmentarzach miała podobno jeszcze silniejsze oddziaływanie niż zwykła z pól. W niektórych rejonach kraju odwiedzano specjalnie „źródełka Midsommar” (midsommarkällor) i pito z nich wodę w celu zapewnienia sobie zdrowia i mocy.

W tą szczególną noc i następujący po niej dzień należało jednak uważać na kwitnące piwonie, które według wierzeń powodowały raka. Nie wolno było ich w zadnym wypadku wąchać, dlatego też na kwiaty nakładano specjalnie przygotowane na tą okazję papierowe stożki.

Midsommar było również szczególnym dniam dla poszukiwaczy skarbów. Wierzono że w najkrótszą noc roku zaczarowane skarby wychodziły same z ziemi i były chwilowo widoczne dla ludzi. Jeśli poszukiwaczowi udało się zachować milczenie, skarb był jego, jeśli natomiast wypowiedział choćby jedno słowo, skarb znikał na zawsze.



Poranne krople rosy, nagie harce, dzikie kwiecie zaplatane w wianki i zieleniące się gałązki brzozy, wszystko przepełnione jest nadprzyrodzonymi siłami i magią tajemną. Pierwsze wzmianki o święcie Midsommar znaleziono w islandzkich sagach, a tradycyjne obchody w formie zbliżonej do dzisiejszej, w staronordyckich zapiskach. O tym jak było, można dowiedzieć się z wielu starszych i również tych nowszych źródeł. Dla małej części obchody nadal nawiązują do nocy św. Jana, dla większości jednak jest to święto związane z najkrótszą i najjaśniejszą nocą w roku oraz rozpoczęciem sezonu wakacyjnego. Jak by nie było, warto przynajmniej raz tego zaszczytu doświadczyć, bo to piękna skandynawska tradycja.

O szczegółach święta Midsommar, jego uroczystej wigilii i imprezach towarzyszących przeczytacie we wcześniejszych postach.




Glad Midsommar på er alla. Ha en riktigt skön helg!