18 czerwca, 2015

Midsommar od kuchni


I co dalej z tym Midsommar? Był już post o tradycji ogólnie, było o obchodach pobocznych i magii, nie było konkretniej o jedzeniu w najjaśniejszą noc w roku. Midsommar z całą swoją otoczką mocno nawiązuje do natury, rolnictwa i znanej w Skandynawii prostoty. Jedzenie też nie jest szczególnie wyszukane, a raczej... nazwijmy to po imieniu – chłopskie. Wszystko to ma związek z historią i nie zawsze złotymi czasami. Szwecja podobnie jak inne kraje Europy zmagała się przez długi czas z biedą i niedostatkiem. Jadło się wyłącznie to co dawała natura, czyli dostępne i własnoręcznie wyprodukowane produkty zbożowe, proste w uprawie warzywa korzenne i ryby.


Dlatego też na midsommarowym stole, zgodnie ze starymi zasadami czym chata bogata (dziś w ramach zachowania tradycyjnego obrządku) pojawiają się młode ziemniaki gotowane z koperkiem, śledź, kwaśna śmietana, drobno siekana czerwona cebula oraz szczypiorek i jajka gotowane na twardo. Do tego obowiązkowo (jak przy praktycznie każdym posiłku) chrupki chleb knäckebröd, masło i sery. No i kieliszek ziołowej wódki akvavit do zapicia. Opcjonalnie dla dzieci (i dorosłych nie lubiących śledzia) podaje się kulki mięsne köttbullar przepis znajdziecie tutaj oraz smażone kiełbaski prinskorv.

Na deser szwedzkie (to bardzo ważne żeby były krajowe!) truskawki z lekko ubitą śmietaną, a na nocną poprawkę i wzmocnienie pokusa Janssona Janssons frestelse o której pisałam w serii szwedzkich smaków. 


I tak to właściwie w wersji podstawowej wygląda w całej Szwecji. Istnieją naturalnie modyfikacje szczególnie w przypadku wariacji na temat śledzi i ich marynat oraz dań pobocznych i przystawek. Starterów na przywitanie gości również. Taką którą osobiście uważam za interesującą nie tylko wizualnie ale też smakowo są tartaletki z kawiorem. Kawior w wydaniu skandynawskim jest ogólnie dostępnym i relatywnie tanim produktem, jednak można go naturalnie zamienić na inny, równie szwedzko – letni dodatek. Może być to wędzony łosoś lub klasyczny Skagen. Dzięki temu nadal pozostaniemy w skandynawskim klimacie.  


Midsommarowe tartaletki z kawiorem (ok 12 sztuk)

Co potrzebujemy:

Na foremki:
3 dl mąki (może być razowa)
125 g zimnego masła
3 łyżki zimnej wody
szczypta soli

Na wypełnienie:
100 g sera västerbotten (długodojrzewający o intensywnym smaku)
2 dl creme fraiche
szczypta pieprzu cayenne
ok 200 g kawioru
1 duża czerwona cebula
świeży ogórek
kilka gałązek koperku

Tak przygotowujemy:

Zagniatamy ciasto, chłodzimy i wyklejamy foremki. Pieczemy około 12 minut w 200°C. Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Foremki można również upiec wcześniej i zamrozić. Starty na grubych oczkach ser mieszamy ze śmietaną i powoli podgrzewamy ciągle mieszając aż do rozpuszczenia, dodajemy pieprz. Schłodzone foremki zalewamy do połowy powstałą masą i pozostawiamy do ostudzenia. Chłodzimy w lodówce. Przed podaniem dekorujemy drobno siekaną cebulką, kawiorem i wstążkami ze świeżego ogórka oraz koperkiem.




Przepis typowo szwedzki, z najlepszych, flagowych składników. Można powiedzieć że takie połączenie smaków to kwintesencja lata, morskich klimatów i sielankowej Szwecji. Podobnie jak zbliżające się Midsommar.