21 grudnia, 2015

julöl i zimowe przesilenie



Szwedzi to tradycjonaliści. Szanują swoją kulturę, dbają o przekazanie tradycji kolejnym pokoleniom i pomimo tego że nie zawsze wiedzą skąd dane święto się wywodzi, czują się bardzo mocno związani ze swoim krajem. Są dumni ze swoich korzeni i pochodzenia. Dziś zapraszam na kolejną porcję dawnej szwedzkiej tradycji i historię związaną z Tomas fylletunna



21 grudnia, imieniny Tomasza i rozpoczęcie tak zwanego julfriden. Dzień w którym według tradycji wolno było zacząć próbować nawarzonego wcześniej piwa i innych mocnych trunków. Święto powiązane z innym, wcześniejszym dniem, obchodzonym 9 grudnia św. Anny oraz najkrótszym dniem roku.
Picie świątecznego piwa julöl, to najstarsza znana tradycja powiązana ze świętami Bożego Narodzenia w Szwecji, praktykowana w całym kraju do dziś. Pierwsze zapiski gdzie mówi się o świątecznym piciu dricka jul datowane są na 872 rok.

 Haraldskvädet  ”en dikt om slaget vid Havsfjord”
Ute skall han jul dricka
för att han ensam ska få råda,
den högsträvande fursten,
och ta upp Frejs lek.

9 dzień grudnia, Anny, to dzień kiedy rozpoczynano okres świątecznych przygotowań. Między innnymi wybierano się na targi i jarmarki,  moczono suszoną rybę (również znaną i jedzoną do dzisiaj lutfisk)  i zaczynano pierwsze testy warzonego od jesieni piwa. Przysłowie mówi o Annie która przychodzi z dzbanem. ”Anna den granna, som kommer med kanna”.

Dwa tygodnie później, w imieniny Tomasza obchodzono Tomas fylletunna. Poza wspomnianym piciem (bo nie ma co ukrywać, że głównie o to chodziło) wszelkie większe prace przy gospodarstwie powinny być już zakończone, świnie zarżnięte a dom przygotowany na rozpoczęcie świętowania. Na podłodze domostw układano siano i dodatkowo ozdabiano je drobnymi gałązkami choinek. Ta piękna tradycja układania ich na ziemi (obecnie przed domami) również zachowała się do dziś. Rozpoczynał się najważniejszy okres w roku. Czas zimowego odpoczynku, wytchnienia i spokoju.  

Obchody dnia św. Tomasza miały też związek z przesileniem ziomwym i tzw. odradzaniem słońca. Jul, czyli dzisiejsze obchody świąt Bożego Narodzenia to dawne pogańskie świętowanie nadchodzących jasnych dni. Dopiero po wprowadzeniu chrześcijaństwa, święta które zbiegały się w terminach postanowiono na siebie nałożyć.  Ciekawostką, a jednocześnie kolejnym symbolem świąt który pozostał do dziś jest jedzenie świątecznej szynki. Podczas dawnej wigilii Jul, gospodarz wyprowadzał z zagrody najdorodniejszego knura, którego po wspólnej modlitwie i przysięgach zarzynano i później jedzono. Jeśli pamiętacie dawniejszy wpis o obchodach dnia św. Łucji z pewnością kojarzycie wydarzenia. Rozbierzność terminów możemy zepchnąć na niedokładność w zapiskach historycznych.

Wracając do Tomasza i picia mocnych trunków, pierwsze piwne produkcje na większą skalę zostały wprowadzone przez browar Falcon w 1898 roku i to oni właśnie do dzisiaj są w posiadaniu dawnych staroszwedzkich przepisów na świąteczne piwo. A samo piwo julöl, czy pochodne svagdricka oprócz tego że pojawiają się na świątecznym stole, używane są również przy pieczeniu świątecznego chleba vörtbröd czy gotowaniu innych świątecznych potraw.