11 listopada, 2016

kanelkakor



Prawie cały tydzień spędziłam w domu kurując się i odkarzając z jesiennych wirusów, więc była niebywała okazja do tego, żeby zacząć przedświąteczno adwentowe testy kulinarne. W tym roku wszystko co będziemy przygotowywać na  święta będzie bezglutenowe i dlatego też dzisiejszy przepis również będzie taki. Wykluczyłam w nim też mleko. Smak nawiązujący do jesieni i zimy, za chwilę zacznie się szaftranowo – imbirowo - goździkowe szaleństwo przedświąteczne, więc uważam że taki delikatny, jedno smakowy wstęp będzie idealny. Zresztą kto nie lubi cynamonu? Ja mogłabym go używać cały rok na okrągło, niezależnie od sytuacji za oknem.

Szwedzi swoją fascynację cynamonem motywują tym że jest zdrowy, cudownie pachnie, w połączeniu z masłem i cukrem tworzy bajeczną kompozycję w postaci kanelbullar, kojarzy się w fiką... Używają go nie tylko do produkcji wypieków, ale również jako dodatek do mięs, potraw jednogarnkowych czy glögga. Sami rozumiecie.



Kanelkakor / cynamonowe ciasteczka

Co potrzebujemy:
 1,5 dl bezglutenowych płatków owsianych (zwykłe mogą zawierać śladowe ilości glutenu)
¾ dl mąki ziemniaczanej
¾ dl cukru trzcinowego
1 łyżka mielonej babki płesznik (psyllium husk)
¼  łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki cynamonu
4 daktyle
2 łyżki oleju kokosowego
2 łyżki mleka roślinnego
Szczypta wanilii
Szczypta soli morskiej

A tak przygotowujemy:
Piekarnik nagrzewamy do 175° C. Daktyle rozdrabniamy w mikserze, mieszamy wszystkie suche składniki i dodajemy do daktyli. Miksujemy. Dodajemy olej i mleko w zależności od potrzeb. Formujemy w małe kulki które po ułożeniu lekko płaszczymy. Pieczemy 12 min. Pozostawiamy do ostygnięcia.  Z przepisu otrzymamy 20 ciasteczek.