15 lutego, 2017

Stringhylla


Stringhyllan, szwedzki mebel, ikona skandynawskiego designu,  która cudownie sprzedaje się nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Od kilku lat przechodzi swoją drugą młodość, dlatego też przybliżę Wam dziś jej historię postania. Początki były, jak to w takich wypadkach zazwyczaj bywa, zupełnie zwyczajne i trochę przypadkowe. Historia  słynnej półki zaczęła się w łazience Nisse i Kajsy Strinning, albo inaczej, jak sam powiedziałby Nisse  "i ett mycket hemligt litet rum, där man gärna vill vara ensam och filosofera" (w bardzo tajemnym małym pomieszczeniu, gdzie człowiek chętnie będzie samotny i pofilozofuje).

Kilka lat wcześniej, w 1941 roku, studiujący wówczas Nisse podczas jednej z prac zaliczeniowych prezentuje odciekacz do naczyń, produkt znany dzisiaj jako diskhyllanElfa, który stał się jego pierwszym hitem, a co za tym idzie, początkiem czegoś większego. Faktem jest, że główna postać dzisiejszego posta, stringhyllan, wykonana została z tego samego materiału co wspomniana suszarka.


Zatem, jak doszło do tego że z małej drucianej suszarki Nisse dorobił się giganta?

Jak się sami domyślacie, w czasach kiedy zmywarki były marzeniem, albo jeszcze lepiej, nikt nie mógł nawet sobie wyobrazić mechanicznego pudła, które za magicznym naciśnięciem guzika zmywało wszystko na błysk, wszyscy zmywali ręcznie. I pewnie szlag ich trafiał, że wszystko trzeba wycierać, a kuchnia jak codzień zalana. Odciekacz byłby naturalnie zbawieniem, dlatego też Nisse postanowił go po prostu samodzielnie stworzyć. Żeby uniknąć rdzewienia, żelazny drut zamoczył w stopiony plastik i uformował w pomysłowy stojak. W późniejszym czasie w ten sam sposób zaprojektowano kosze na śmieci, półki łazienkowe czy popularne wyciągane kosze do szaf wnękowych.

Kolejnym krokiem rozwoju była... zwyczajna potrzeba użytkowa! Nisse potrzebował szafki do łazienki, więc wymyślił prostą półkę zbudowaną z dwóch szczebelkowanych paneli,na której można umieścić na dowolnej wysokości deskę. Podobno nie spotkała się ze szczególnym entuzjazmem partnerki Nissego, Kajsy... jednak ostatecznie zawisła.

W tym samym roku (1949) biblioteka publiczna Bonniers ogłosiła konkurs na regały książkowe. Miały być tanie, proste w montażu, z możliwością rozbudowy oraz łatwe w transporcie. Czyli dokładnie takie, jakie projektował Nisse. Modele zgłoszone do konkursu nazwane zostały jako „String”, od nazwiska pary Strinning.

Po wygranym konkursie oraz wielkim sukcesie powstała marka String Design, która dzięki coraz większemu zaineresowaniu zaczęła poszerzać swój asortyment. Powstała seria String z szafkami, stojakiem na gazety i stolikiem na telefon. Marka weszła również na rynek niemiecki z siostrzaną nazwą Deutsche String.  

W latach 50tych i 60tych półki String osiągnęły apogeum swojej popularności. Firma nagradzana była kolejnymi wyróżnieniami, a konkurencja zaczęła produkować inspirowane oryginałem podróbki oraz coraz to dokładniejsze kopie. W najgorszym dla firmy momencie na rynku istniało około 200 plagiatów różnych firm. W 1961 roku String został opatentowany.  
Do lat 90tych popularność marki wyparta innymi trendami stopniowo malała, żeby wrócić jako retro klasyk na aukcjach. Obecnie znów zajmuje topowe miejsca na designerskich listach przebojów.


Ciekawostki:

Jedną z najbardziej poszukiwanych wśród kolekcjonerów serią jest Stringplex, wyprodukowana z plexi. Koszty produkcji były tak wysokie że szybko z niej zrezygnowano.

Podstawowe modele półki String są jednymi z najczęściej sprzedawanych w Szwecji produktów wystroju wnętrz.

Od 2005 roku półki produkowane są przez String Furniture i dostępne we wszystkich większych domach towarowych i sklepach meblowych Skandynawii. Za okazyjną cenę można je również czasem nabyć na loppisach i aukcjach.

Nisse Strinning zmarł w 2006 roku, w wieku 89 lat.

A jak Nisse sam nazywał swój najpopularniejszy wyrób? „Hylljäveln”, cholerna półeczka. 




Jeśli macie ochotę zobaczyć jak String prezentuje się w zwykłych domach, zapraszam do odwiedzenia strony marki.