24 marca, 2017

o idiomach


Garaż stoi szeroko otwarty a konie biegają luzem….

Kiedy po raz  pierwszy spotkałam się z takim wyrażeniem, szybko zrozumiałam że to musi być podstęp. Czułam, że ktoś się z kogoś nabija.  Na dodatek nie z lekka a w konkrecie! I jako że mam wspaniałą pamięć do głupot i bzdurek, zakodowałam natychmiastowo i postanowiłam zagłębić temat. A jak wiadomo, poznawanie słowictwa i generalnie języka obcego  to studnia bez dna. Idiomy, wyrażenia z pozoru dziwne, niezrozumiałe, czasem możliwe do przełożenia na język ojczysty.  Dla mnie osobiście świetne wyzwanie językowe, połączenie nauki z zabawą...  


W szwedzkim określeń na niekumających czaczę jest bardzo dużo. Tak dużo, że obśmiać się można nie jak norka ale jak całe ich stado.  Obsmarkać, zaksztusić i opluć ekran. Dlatego też odstawcie wszystko co może być potencjalnie niebezpieczne, dzisiaj będziemy się śmiać. Z innych, z siebie, z wyrażeń. A może nie, chociaż mam nadzieję że raczej tak. Zestaw który przygotowałam jest dobitnie sarkastyczny i dotyczy braków w stykach, nierówności pod sufitem, upadków na głowę. Nie dotyczy nikogo konkretnego, po prostu bardzo mi się spodobały takie określenia.

Zacznijmy zatem od wspomnianych koni. Mówi się, że ktoś nie ma wszystkich koni w domu / w stajni (inte har alla hästar hemma),  znaczy się, że brakuje mu piątej klepki.  Garaż stoi szeroko otwarty (garaget står vid öppet) to też pewnie jakieś zaniedbanie w poddtekście i tak łączymy oba wyrażenia w czystej postaci szaleństwo.

... Garaget står vid öppet och hästarna springer fritt... 

W podobnej tematyce braków, można powiedzieć że brakuje komuś sztućców w szufladzie (inte ha alla bestick i lådan), filiżanek w szafie(inte ha alla koppar i skåpet),  indian w kajaku (inte ha alla indianer i kanoten) czy ciastek w pudełku (inte ha alla kakor i burken).

Można być głupszym niż ostatni wagon w pociągu. Głupszym, bo ten (wagon) przynajmniej wie, żeby trzymać się razem z resztą.  (Dummare än sista vagnen på tåget. Den har i alla fall vett att hänga med). Mało tego, można być tak głupim, że aż zegar staje (så dummt att klockan står still). Śmiejecie się już czy jeszcze nie?

Można być tępym jak… inaczej, czasem nie jest się najostrzejszym nożem w szufladzie (inte vara den vassaste kniven i lådan), całkiem możliwe że to za sprawą wypadków z przeszłości, kiedy to wypadło się z wózka (tappat bakom en vagn). Tu kojarzycie pewnie polskie określenia że ktoś wypadł położnej z rąk i spadł na głowę. Światowy trend, znaczy się.
Zdarza się,  że koło się kręci ale chomik zdechł (hjulet snurrar men hamstren är död), winda nie dojeżdża na samą górę (hissen går inte hela vägen upp),  górne piętro nie jest odpowiednio umeblowane (det är inte riktigt rätt möblerat på övervåningen), a zegar nie idzie dookoła  (klockan går inte riktigt runt).  

Mój pochodzący z Karlskrony mąż mówi, że nie należy być głupim, w przeciwnym razie zostanie się majstrem w stoczni (Man får inte vara dum, för då blir man förman på varvet).
Można być głupią gęsią (dum som en gås), można być również głupszym niż ustawa przewiduje (att  vara mer än lovligt dum). Jedno co w tym wszystkim może cieszyć  jest fakt, że w związku ze swoją głupotą nie ma się zbyt dużych długów z tytułu kredytu studenckiego (inga större studieskulder).


Taka oto prześmiewcza lista. Przyznajcie, że idiomy to fajna sprawa! Zabawa językiem, możliwość wyrażenia się w bardziej urozmaicony sposób. Ciężko powiedzieć czy dzięki idiomom będziemy łatwiej zrozumieni ale na pewno wzbogacimy swoje słownictwo o trochę pieprzu i ostrości. Przeczytałam gdzieś, że idiomy to mięśnie, które dodają językowi mocy. Zgadzacie się z tą opinią?