04 września, 2017

najlepsza szwecja



Szwecja to jeden z najlepszych krajów na świecie. Tak mówią. Wyski poziom życia, dbałość o środowisko i mieszkańców  oraz niekonwencjalne metody rozwoju technologii połączone ze swojskością i mocnym przywiązaniem do tradycji powodują, że takie określenie wcale nie dziwi. Wszystko oczywiście nie jest perfekcyjne, a amerykańskim naukowcom już dawno przestaliśmy wierzyć, jednak trzeba przyznać, że jest kilka rzeczy które sprawiają, że Szwecja kolejny raz staje na podium.


Dla niedowiarków mam statystyki z garścią informacji, resztę zapraszam do lektury. Dzisiaj , w ramach projektu Klubu Polki na Obczyźnie który dumnie reprezentuję, opowiem o NAJ rzeczach Szwecji.

Zacznijmy od pogody, bo to ulubiony temat rozmów nie tylko Szwedów.
Najbardziej deszczowym miastem jak kraj długi i szeroki jest Borås na zmianę walczące z Torup (oba położone na południe od Göteborga). Konkurują o to niezbyt zaszczytne miejsce praktycznie co roku, według statystyk od lat 60-tych. Włodarze miasta nie załamują się jednak i mówią, że taki już urok miasta i bardziej martwiliby się gdyby nastały susze. Jest zresztą na to meterologiczne wyjaśnienie ale to może przy innej okazji.

Równie ważne, o ile nie ważnejsze są dla Szwedów dni słoneczne. Te z największą ilością godzin słońca lądują co roku w zestawieniu zwanym solligan. Godziny słoneczne liczy się przez siedem tygodni, rozpoczynając od MidsommarTu wygrywa zazwyczaj wschodnie wybrzeże i wyspy Gotlandia i Olandia oraz Karlskrona która jest nazywana Sveriges soligaste stad, najbardziej słonecznym miastem Szwecji.

Byliśmy na wschodzie i zachodzie, zatem czas na północ i południe. Najbardziej wysunięty na północ punkt Szwecji to Treriksröset, na granicy z Norwegią i Finlandią. Nazwa informuje, że chodzi o kamienny stożek (rös) na granicy trzech (tre) państw (rike). Na południu natomiast port w Smygehuk. Dzieli je, w zależności od tego jaką obierzemy drogę, około 2050 km. Podróż samochodem pomiędzy tymi punktami zajmuje 22 godziny. Dla porównania, podróż z Smygehuk do Rzymu jest krótsza, bo ma 1966 km.

Jeśli chodzi o najlepsze wycieczki w kraju, to osobiście zawsze polecę w pierwszej kolejności zachodnie wybrzeże i szkiery. Moja ukochana Fjällbacka oraz okoliczne wioski to dla mnie maksimum szwedzkości. Kolejno
wyspy Öland i Gotland, często bardzo ciepłe i słoneczne,  daleka północ z Kebnekaise czy Parkiem Narodowym Abisko gdzie odbywają się popularne na całym świecie wyprawy Fjällräven Classic. Jest bardzo dużo miejsc w Szwecji których ani nie odwiedziłam, ani nie znam, jednak pewne jest że ten kraj kryje w sobie bardzo dużo cudownych miejscówek. I nie będą to koniecznie wielkie miasta czy polecane we wszystkich przewodnikach punkty.

Szwedzi piją najwięcej kawy na świecie. Najwiecej po Finach, bo to oni zajęli pierwsze miejsce. Zważając jednak na fakt że szwedzi mają fikę, myślę że smiało mogą wejść trochę wyżej na podium.
Kraje nordyckie królują na listach w ilościach wypitej kawy. W Finlandii wypija się średnio 3,5 filizanki dziennie, w Szwecji 3,2, w Norwegii i Danii natomiast 3,1 filizanki dziennie (dane z kwietnia 2017).
Ciekawostka! W pewnym małym miasteczku położonym na północny wschód od Göteborga, istnieje możliwość grupowych wędrówek po kawiarnianych perełkach. Jeśli macie ochotę na kanapki z krewetkami, tradycyjny chrupki chleb czy świeżo wyciągniętą z pieca cynamonową bułeczkę, koniecznie musicie skorzystać z takiej okazji. W linku znajdziecie terminarz fikavandring po kawowym mieście Alingsås. 

Kraj o najlepszej reputacji. Jak wspomniałam we wstępie, mówi się że Szwecja jest najlepszym krajem do życia. Najlepsza reputacja, górne noty w wielu rankingach. Co oznacza to w praktyce? Możliwość łatwego rozwoju firm, innowacyjność, prawie że zerowy poziom korupcji. Szwedzki obywatel legitymuje się również bardzo mocnym paszportem. Otwiera on wizowe drzwi do aż 176 krajów. W tym wypadku silniejszy jest tylko paszport niemiecki, który wyprzedził Szwecję o jedno oczko. Szwecja jest również pomimo krążących ostatnio w Polsce niepochlebnych opinii, krajem bezpiecznym i przyjaznym dla kobiet. Równouprawnienie w zarówno polityce jak i życiu codziennym, 16 miesięcy urlopu macierzyńskiego którym można się podzielić z ojcem oraz prawa do decydowania o życiu poczętym i swoim ciele.


Jak wiadomo, Szwecja śledziem stoi. Zgniłym znanym raczej z opowiadań i wyzwań czy ze szwedzkiego stołu serwowanym pod wieloma postaciami. Śledziem popularnym i tak bardzo mocno kojarzonym ze Skandynawią. Tymczasem na miejscu pod dyskusję poddaje się krewetki. I tak, najcześciej wybieranym, ulubionym oraz najczęściej jedzonym przez Szwedów gatunkiem jest krewetka północna, zwana również grenlandzką czy zimnowodną (kallvattensräkan łac.pandalus borealis).

Kontynuując w temacie jedzenia, Szwedzi łeb łeb z Duńczykami przodują w ekohandlu oraz kupują najwięcej ekologicznego jedzenia na świecie. Badania prognozują silny wzrost i rozwój trendu, który na dobre już wpisał się w skandynawską codzienność. Przeciętny Szwed wydaje 8,7% ze swoich środków przenaczonych na żywność, naprodukty ekologiczne.

Kolejni raz najlepsi. Wszyscy konecznie chcą się wybrać do tego zimnego północnego kraju, najwyżej na północ jak się da. Według Lonely Planet jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie jest stacja Aurora w Abisko. To tam można niemal że pewnie oglądać nocne tańce zorzy polarnej. Specyficzne położenie stacji powoduje że niebo jest tam prawie zawsze bezchmurne.

Szwedzki wyraz ogooglebar, oznaczający frazę która nie jest możliwa do wygooglowania ( ogooglebar: något som inte går att hitta på weben med en sökmotor) wzbudził zainteresowanie całego świata, kiedy rada językowa została zmuszona przez prawników Google do usunięcia wyrazu z listy nowych słów. Amerykańskie magazyny pisały wówczas,że to jeden z najlepszych wyrazów jakie wymyślono.



Podsumowując, Szwecja jest najfajniejszym krajem pod każdym względem. Można się kąpać w centrum stolicy (sztokholmskie szkiery to 30 000 wysp i wysepek!) , metro ma designerskie instalacje rodem z muzeum sztuki nowoczesnej, kulki mięsne są na wyciągnięcie ręki, no i stąd pochodzi Pippi Långstrump.




Jeśli ciekawi was jak przedstawiają się „naj” w innych krajach, koniecznie odwiedźcie Klub Polki na Obczyźnie.